Silne euro bije w europejskie indeksy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-05-19 13:32

Europejskie giełdy rozpoczęły tydzień od mocnych spadków. Najsłabsi są eksporterzy, którzy z trwogą obserwują euro wspinające się najwyżej od czterech lat. Nastroje pogorszył też raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który widzi groźbę deflacji w Niemczech. Wspólna waluta znowu jest najdroższa od czterech lat do dolara, bo amerykański sekretarz skarbu stwierdził, że polityka „silnego dolara” nie jest oparta jedynie na rynkowej definicji wartości. Słabszy dolar już teraz oznacza kilkuprocentowe zmniejszenie się przychodów europejskich koncernów. Na dodatek kondycji gospodarek eurolandu jest coraz gorsza. Potwierdzić to będą mogły tegotygodniowe dane o inflacji i sprzedaży detalicznej we Francji i Niemczech. Słaby jest sektor finansowy. O 6 proc. pogorszył się zysk Credit Agricole w I kwartale. To efekt spadku wartości posiadanego portfela akcji. Kurs banku, który powoli zamyka przejęcie konkurencyjnego Credit Lyonnais. W czwartek wyniki publikuje Zurich Financial. Rynek jest nastawiony pesymistycznie, bo kurs szwajcarskiej spółki spada o 4 proc. Nieco lepiej radzą sobie banki w Wielkiej Brytanii. Jeden z raportów stwierdza, że Bank of America szuka celów przejęcia na Wyspach. W tej sprawie Amerykanie kontaktowali się już m.in. z Barclays. Mocno spada kurs British Airways. Przewoźnik pozytywnie zaskoczył 135 mln GBP zysku brutto w 2002 r. Linie odpisały jednak od wyniki 84 mln GBP w związku z rezygnacją z samolotów Concorde. Ostrzegły też, że przychody w I kwartale będą niższe niż prognozowano. ONO