Składka zdrowotna wystarczy na… bilet

Ewa Bednarz
opublikowano: 2014-03-14 00:00

ZUS stawia sprawę jasno: chce brać, a nie dawać. Uczciwie? Uczciwie.

Dlaczego ludzie klną na ZUS? ZUS powinni kochać wszyscy: i młodsi, i starsi. Za co? Za uczciwość. ZUS stawia sprawę jasno: chce brać, a nie dawać. Uczciwie? Uczciwie.

FOT. GK
FOT. GK
None
None

Nikt wprawdzie nie ma wyboru, ale to nie wina ZUS.

Każdy więc, czy chce, czy nie, płaci daninę-dziesięcinę trzeciego tysiąclecia. Warunki bywają wprawdzie gorsze niż w średniowieczu, bo czasem danina stanowi więcej niż jedną dziesiątą przychodów, ale mus to mus.

Zdecydowana większość uczciwych obywateli, uczciwie odprowadzających składki, zdaje sobie też sprawę, że z emerytury — jeżeli do niej dożyje przy obecnym stanie naszej służby zdrowia — nie wyżyje. Wie, ale płaci — bo musi. Niejeden ma jednak nadzieję, że przynajmniej składka zdrowotna się przyda, ale poważniej zachorować nie można, bo trzeba będzie mieć siłę, aby stawić się do ZUS.

ZUS jest czujny i szybko zweryfikuje niepoważnego lekarza, który na pewno pochopnie wystawił zwolnienie na miesiąc, choć to nie kaszel, ale złamanie kręgosłupa. Grzecznie zaprosi więc w wyznaczonym dniu, na wyznaczoną godzinę, poinstruuje, co trzeba mieć, co przynieść, bo inaczej chorobowe się nie należy.

A że kręgosłup złamany, a może ktoś jest po wylewie? Drobiazg, ZUS wie, że ludzie mają problemy, więc złagodzi ból zwrotem kosztów dojazdu… najtańszym środkiem komunikacji. Wystarczy wypełnić odpowiedni druk i można dostać nawet ponad 4 zł. Chyba że ZUS wyliczy, że można było kupić bilet 20-minutowy. Brzmi jak zarys fabuły powieści w stylu Kafki. Problem w tym, że to… prawda.

Ubezpieczenie zdrowotne może się jeszcze przydać na specjalistyczne badania, chyba że… w styczniu na rezonans magnetyczny nie ma miejsc do kwietnia, na kwiecień nie można się zapisać, bo zapisy będą przyjmowane w marcu. A w marcu miejsc nie ma do czerwca, ale na czerwiec… Może odpłatnie? Proszę bardzo, nawet tego samego dnia — i godzinę można sobie wybrać. Ale nie ma się co dziwić, skoro składka na ZUS to danina-dziesięcina, a nie ubezpieczenie.