Wzrost inflacji w marcu do 3.6%r/r z 3.3%r/r w lutym spowodowany był głównie ostrym wzrostem dynamiki cen w kategorii „żywność i napoje bezalkoholowe” (do 4.8%r/r z 3.4%r/r w lutym), za który odpowiedzialne było m.in. osłabienie złotego (wzrost cen towarów importowanych) oraz silny wzrost cen cukru w wyniku spadku produkcji w związku ze zmianą systemu regulacji rynku cukru w krajach UE.
Oprócz żywności motorem wzrostu inflacji w marcu były wzrosty dynamiki cen w
kategoriach „napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe” (do 9.2%r/r z 8.3%r/r w
lutym) m.in. w wyniku opóźnionego przełożenia się podwyżki akcyzy na alkohol,
oraz w kategorii „rekreacja i kultura” (do 1.8%r/r z 1.2%r/r w lutym), które w
znacznej mierze były efektem osłabienia złotego (m.in. droższy sprzęt
elektroniczny).
Na podstawie danych o inflacji szacujemy inflację bazową po
wykluczeniu cen żywności i energii, za marzec na poziomie 2.4%r/r.
Wzrost inflacji drugi miesiąc rzędu pokazuje, że osłabienie złotego znajduje istotne przełożenie na krajową dynamikę cen. Z tego powodu w najbliższych miesiącach inflacja może pozostawać na nieco wyższych poziomach (w okolicach górnego ograniczenia celu inflacyjnego NBP), lecz w dalszej części roku nadal oczekujemy powolnej dezinflacji związanej ze spowolnieniem polskiej gospodarki. Wyraźny wpływ słabego złotego na inflację jest argumentem przemawiającym za przerwą w cyklu obniżek stóp procentowych, tym bardziej, że Radzie trudno będzie zdecydować się na obniżkę stopy referencyjnej do 3.50%, czyli poniżej obecnego poziomu inflacji. W naszej opinii RPP na kwietniowym posiedzeniu pozostawi stopy bez zmian (referencyjna nadal 3.75%).
Piotr Piękoś
Ekonomista
Bank BPH