Poranne maksimum wypadło na poziomie 2675pkt. Niestety po 30-tu minutach
notowań rynek zaczął spadać. Byki zmuszone były bronić dopiero co przekroczonego
oporu. Lokalne minimum wypadło na poziomie 2659pkt. Po godzinie 11:30 rozpoczęło
się odbicie. Indeks wzrósł do poziomu 2672pkt. Zamykając się ostatecznie na
poziomie 2667pkt. (+0.2%). Obroty na sesji były niskie i wyniosły 1.057 mld zł
(poprzednio 2.027 mld zł).
Pod nieobecność inwestorów z USA i
po środowym silnym wzroście za oceanem można było oczekiwać mocniejszej reakcji
naszego rynku. Niestety byki doprowadziły tylko do niewielkiego przekroczenia
oporu w rejonie 2663-2667pkt. (wykres 1). W perspektywie krótkoterminowej
oczekuję kontynuacji odbicia z lokalnego dna na poziomie 2622pkt. Istotne będzie
zachowanie się rynku w rejonie (2663-2667pkt.). Z poziomu 2622pkt. do
wczorajszego szczytu pojawiła się wzrostowa piątka, więc niewielkie zejście
poniżej wsparcia w rejonie 2659-2663pkt. może być mylące. Przełamanie oporu w
rejonie 2663-2675pkt. otworzy drogę do korekcyjnych wzrostów nawet w rejon
2700-2710pkt. W dalszej perspektywie, podobnie jak na rynkach w USA, oczekuję
jeszcze jednej fali spadków. Po jej zakończeniu rynek powinien wejść w
kilkutygodniową falę wzrostów.
Rynek akcji w USA
S&P 500 (1198; +1.5%) – Wczoraj z powodu Święta Dziękczynienia sesja na
rynku kasowym się nie odbyła. Po środowym silnym wzroście o 1.5% wczoraj
kontrakty na indeks konsolidowały się w strefie o szerokości 4 punktów, pod
koniec dnia doszło do wybicia w górę. W nocy doszło do spadków. O godzinie 7:50
kontrakty były notowane po 1192.50 (-0.6%), wczoraj był to poziom 1194.25pkt.,
jest to różnica 2 punktów, stosunkowo duży minus wynika z wysokiego zamknięcia
na poprzedniej sesji.
Obecnie istotną kwestią jest to czy fala (b)
zakończy się w rejonie szczytu z poprzedniego tygodnia (1200.3pkt.) czy też
dojdzie do realizacji formacji podwójnego dna i nastąpi powrót w rejon
listopadowego szczytu (wykres 2).
Taki scenariusz może być dosyć
prawdopodobny ze względu na zasadę zmienności wynikającej z teorii fal. Skoro
mamy znajdować się w fali (4) to powinna mieć ona inny kształt (fala płaska z
testem poprzedniego szczytu) niż fala (2), która była zygzakiem (bardzo silna
korekta, bez testu poprzedniego szczytu). Próba rozbicia listopadowego szczytu
skończy się niepowodzeniem i rynek ponownie spadnie. W tym scenariuszu indeks
powinien ponownie spaść w rejon dna fali (a) na poziomie 1173pkt. W dalszej
perspektywie oczekuję kolejnej fali wzrostowej, która może potrwać półtora
miesiąca. Jej target szacuję na 1280-1300pkt.
Sławomir Dębowski, Analityk Markets.com, Dział Analiz
Globtrex.com