Europejskie giełdy rozpoczęły tydzień spadkami. Powodem pogorszenia nastrojów jest rekordowo niski kurs dolara wobec euro. Inwestorzy obawiają się pogorszenia wyników największych eksporterów. Nastrojów nie poprawiły spadki, którymi rozpoczęły sesje giełdy amerykańskie.
Główne indeksy największych europejskich giełd straciły w poniedziałek 0,5-0,6 proc. Przez cały dzień na rynkach przeważały spadki kursów akcji. W ciągu dwóch miesięcy wartość dolara spadła wobec euro o 6 proc. Inwestorzy obawiają się spadku konkurencyjności europejskich eksporterów. Szacuje się, że 10 proc. spadek wartości dolara wobec euro skutkuje 3,5 proc. spadkiem ich zysków. Staniały akcje Nokii, która 15 proc. sprzedaży generuje na amerykańskim rynku. Stany Zjednoczone są największym nieregionalnym rynkiem dla komórek fińskiego koncernu. Wyraźnie staniały papiery British Airways. Drugi europejski przewoźnik lotniczy rozczarował niższym niż oczekiwano zyskiem kwartalnym. Zarząd spółki zapowiedział, że sezon zimowy będzie dla niej dużym wyzwaniem.
Przed spadkami obroniły się spółki branży motoryzacyjnej. Nastroje poprawiła spadająca cena ropy, a także podwyższenie rekomendacji koncernu DaimlerChrysler przez Goldman Sachs. Analitycy spodziewają się poprawy wyników jego najbardziej dochodowej części, Mercedesa. W górę poszedł kurs m.in. największego rywala spółki, koncernu BMW.
MD