SLD: projekty ustaw podatkowych do poprawek

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-07-21 20:54

Sojusz Lewicy Demokratycznej nie wniesie o odrzucenie rządowego pakietu ustaw podatkowych, bo liczy na to, że w czasie dalszych prac da się usunąć z nich "złe rozwiązania" - powiedział Jacek Piechota.

 Sojusz Lewicy Demokratycznej nie wniesie o odrzucenie rządowego pakietu ustaw podatkowych, bo liczy na to, że w czasie dalszych prac da się usunąć z nich "złe rozwiązania" - powiedział podczas piątkowej sejmowej debaty budżetowej Jacek Piechota (SLD).

Piechota zaproponował, by projekty ustaw podatkowych, ze względu na ich prorodzinny charakter, oprócz komisji finansów publicznych, trafiły również do komisji polityki społecznej. Zdaniem Piechoty, rządowe pomysły oznaczają dla budżetu ubytki rzędu 10 mld zł, bez cięć wydatków.

- Wniesione obciążenia próbuje się zrekompensować mniej lub bardziej ukrytymi podwyżkami w innych miejscach, dramatycznie wzrosnąć mają budżetowe zobowiązania lat przyszłych, bez odpowiedzi na pytanie o źródła finansowania - powiedział.

Jego zdaniem rozwiązania zaproponowane w rządowym pakiecie projektów ustaw podatkowych nie są prorozwojowe, za niewystarczające uważa proponowane zmiany dotyczące obniżenia dla pracodawców pozapłacowych kosztów pracy.

- Liczenie na to, że 2,65- procentowa obniżka doprowadzi do odczuwalnych zmian na rynku pracy, jest czystą farsą - powiedział Piechota.

Rząd zaproponował obniżenie składki rentowej z 13 proc. do 9 proc., a składki na ubezpieczenie chorobowe z 2,45 proc. do 1,80 proc.

Poseł SLD krytykował proponowaną przez rząd zmianę progów podatkowych. Jego zdaniem jest to zaprzeczeniem idei państwa solidarnego. - Na tym rozwiązaniu skorzysta najbardziej grupa ok 6 proc. podatników o średnich i wysokich dochodach, najbiedniejsi zyskają po kilka złotych, a najbogatsi nawet po kilka tysięcy - przekonywał Piechota.

Zgodnie z propozycjami rządowymi, redukcji ma ulec skala podatkowa - z obecnych trzech (19-, 30- i 40-proc.) do dwóch progów: 18 i 32 proc. Jak dodał poseł, SLD opowiada się za utrzymaniem obecnych progów podatkowych.

Sprzeciw SLD budzą również propozycje rządu dla rodzin wielodzietnych. Według nich, przy rozliczaniu się z dochodów w 2007 r., rodziny z co najmniej trojgiem dzieci będą mogły na każde dziecko odliczyć od podatku równowartość kwoty wolnej. Dla rodziny z pięciorgiem dzieci jest to niemal 2.900 zł.

Projektodawca - dowodził Piechota - nie wziął jednak pod uwagę tego, że aby w całości skorzystać z projektowanej ulgi, obywatel będzie musiał mieć odpowiednio wysoki podatek, czyli osiągać wysokie zarobki.

Zdaniem posła SLD, w przypadku rodzin o niskich dochodach, czy osób samotnie wychowującym dzieci, "po prostu zabraknie podatku, by odpisać ulgę".

- Na 12 milionów pracujących jest 5 mln tych, którzy z tej ulgi nie skorzystają - powiedział Piechota.

DI, PAP