Po godzinie 14.30 indeks blue chipów Dow utrzymywał się na 1 – proc. plusie, reprezentujący szeroki rynek S&P zwyżkował o 1,2 proc., a technologiczny NASDAQ rósł o blisko 1,6 proc.
„Po ostatniej przecenie byki znowu zaczęły się rozglądać za okazjami inwestycyjnymi” – komentował powrót optymizmu na rynki Angus Campbell z londyńskiego Capital Spreads „Dane makro, choć słabe, nadal przemawiają za kontynuację ożywienia. Nic nie wskazuje na podwójne dno recesji.”
Spółki należące do indeksu S&P 500 są obecnie notowane na poziomie 12,5 – krotności zysków na akcję prognozowanych na bieżący rok. To oznacza, że wyceny są najniższe od marca zeszłego roku, gdy rozpoczęła się 80 – proc. zwyżka indeksów.
Również tempo, w jakim analitycy podwyższają prognozy zysków spółek skupionych w S&P 500 jest rekordowe w ostatnich kilku latach. Obecnie szacuje się, że w bieżącym roku zysk netto powinien skoczyć aż o 34 proc. r/r. Jeszcze na koniec pierwszego kwartału spodziewano się zaledwie 27 – proc. dynamiki.
Goldman Sachs zyskiwał w handlu w Europie blisko 3 proc. po tym, jak JP Morgan Chase podniósł rekomendację dla banku inwestycyjnego, jednego z największych na świecie. Z wyliczeń brokera wynika, że Goldman Sachs obędzie się bez podwyższenia kapitału nawet mimo zapowiadanego podniesienia wymagań adekwatności kapitałowej. Autorzy raportu uważają Goldman Sachs za lidera jeżeli chodzi o alokację kapitału i zarządzanie ryzykiem.
Po rozpoczęciu handlu do wiadomości podany zostanie indeks ISM dla sektora usługowego za czerwiec.