Kierowcy jeżdżący samochodem po słowackich drogach będą musieli sprawdzić, czy ich pojazd spełnia wymagania techniczne i czy jest odpowiednio wyposażony - poinformowało w poniedziałek Narodowe Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.
Na mocy nowej ustawy, która zaczęła obowiązywać od 1 listopada tego roku, w razie zatrzymania samochodu na drodze policja będzie mogła skontrolować hamulce, rurę wydechową, układ kierowniczy, koła, stan opon, amortyzatory i podwozie.
Kierowca musi się liczyć również z tym, że może zostać zbadane wydzielanie spalin, ustawienie świateł i kierunkowskazów oraz sprawdzona ważność badań technicznych auta.
"Założeniem nowego przepisu jest doprowadzenie do sytuacji, aby po Słowackich drogach, a więc i po drogach Unii Europejskiej, jeździły sprawne samochody" - powiedział dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce Jan Bosznowicz.
Samochód osobowy musi być obowiązkowo wyposażony w następujące części: zapasowe bezpieczniki elektryczne, jeżeli są używane w instalacji elektrycznej danego samochodu; zapasowe żarówki po jednej sztuce z każdego rodzaju, podnośnik samochodowy, klucz do demontażu kół samochodowych, koło zapasowe, linkę holowniczą, trójkąt ostrzegawczy, kamizelkę odblaskową, która musi być umieszczona w kabinie pasażera, a nie w bagażniku, i apteczkę samochodową.
"W przypadku braku któregoś z elementów kierowca będzie musiał liczyć się z zapłaceniem mandatu" - zaznaczył Bosznowicz, nie precyzując jednak jego wysokości. (DI, PAP)