Sobieski chce być No. 2 na świecie...

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 04-02-2008, 00:00

Grupa Sobieski ma plan, który wyniesie jej markę do grona ikon globalnej konsumpcji.

Polski producent wódki zamierza prześcignąć m.in. Finlandię i Absoluta

Grupa Sobieski ma plan, który wyniesie jej markę do grona ikon globalnej konsumpcji.

W powszechnym mniemaniu Polaków nasza wódka i szynka są znane i cenione na całym świecie. Prawda jest jednak taka, że nasze marki nigdy nie osiągnęły na globalnym rynku spektakularnego sukcesu na miarę Coca-Coli, Marlboro czy choćby Smirnoffa, stając się jego masowymi i pożądanymi ikonami. Wkrótce może się to jednak zmienić. Znalazł się śmiałek, który chce wynieść polską markę — Sobieski — do panteonu sław. Jest nim znany polski producent wódek — działająca pod nazwą Sobieski firma należąca do francuskiej Grupy Belvedere.

Francuski dopalacz

— Wódka Sobieski jest już w grupie dziesięciu najlepiej sprzedających się wódek międzynarodowych, jest też najszybciej rosnącą wśród nich marką. Naszym celem jest, by za kilka lat awansowała z siódmej pozycji na drugą, tuż za marką Smirnoff (patrz wykres — przyp. red.). Aby to osiągnąć, będzie musiała prześcignąć takie marki, jak Absolut, Nemiroff czy Finlandia — mówi Dariusz Jamioła, dyrektor finansowy grupy Sobieski.

Stawka w tej grze jest naprawdę duża. Gdyby firmie Sobieski udało się zrealizować plany i prześcignąć Absoluta w sprzedaży wódki na świecie, to według jej wstępnych szacunków zwiększyłaby przychody o około 2,5 mld zł (obecnie ma 2 mld zł).

Pokonanie Finlandii nie powinno być dla Sobieskiego dużym problemem, jednak od Absoluta dzielą go jeszcze trzy długości. Jak zamierza dokonać tak wielkiego skoku?

— Przede wszystkim wódka Sobieski nie jest jeszcze dostępna na wszystkich rynkach, na których chcemy się znaleźć, a mamy duże doświadczenie i sprawdzone sposoby, jak ją wprowadzać na nowe rynki. Bijemy się na nich z liderem, na przykład w USA sprzedajemy Sobieskiego w takiej samej cenie jak Smirnoff, tj. 11 USD, i dzięki takiej strategii osiągamy sukces — mówi Dariusz Jamioła.

Wódka Sobieski jest na razie obecna na 15 rynkach, ale plany ekspansji zakładają o wiele więcej.

— Chcemy zaatakować największe rynki wódki na świecie, na których Sobieski nie jest jeszcze obecny, m.in. rosyjski i ukraiński. Naszym celem jest obecność na wszystkich istotnych rynkach, na których obecni są konkurenci Sobieskiego — dodaje Dariusz Jamioła.

Oczywiście, taki rozmach działania nie byłby możliwy bez wsparcia Grupy Belvedere, która ma spółki w wielu krajach, m.in. w Rosji.

— Ekspansja Sobieskiego to projekt całej Grupy Belvedere. Wchodzenie na nowe rynki jest dla nas o tyle ułatwione, że spółka Marie Brizard, należąca od niedawna do Grupy Belvedere, prowadzi dystrybucję produktów w ponad 120 krajach. Zamierzamy to wykorzystać — podkreśla Dariusz Jamioła.

American dream

Eksperci od zagadnień eksportu zwracają uwagę na szerszy kontekst potencjalnego sukcesu marki Sobieski na świecie.

— Zbudowanie silnej marki międzynarodowej to długotrwały i kosztowny proces. Jeśli uda się to firmie Sobieski, będzie to nie tylko jej sukces. Korzystnie wpłynie on także na wizerunek Polski i jej rozpoznawalność w świecie — mówi Paweł Bednorz, prezes Fundacji Rozwoju Polskiego Eksportu.

Jego zdaniem, w przypadku grupy Sobieski dużo będzie zależało od powodzenia kampanii promocyjnych na rynkach amerykańskim i chińskim, na których łatwiej odnieść sukces na dużą skalę niż w większości krajów europejskich.

Warto dodać, że od wielu lat wódkę „made in Poland”, przy pomocy zagranicznych właścicieli, sławią już na świecie także inni polscy producenci: Polmos Białystok — Żubrówkę oraz Poznańskie Zakłady Przemysłu Spirytusowego Wyborowa — Wyborową. Ta ostatnia jest już obecna w 79 krajach . Pod względem sprzedaży obydwie ustępują jednak Sobieskiemu.

Polski rynek

21,3

mld zł Tyle wyniosła wartość rynku alkoholi w Polsce w 2007 r...

7,9

mld zł ...tyle przypadło na wódkę (wzrost o 15,9 proc. wobec 2006 r.)...

11,2

mld zł ...a tyle na piwo

(wzrost o 14,1 proc.).

Źródło: Sobieski, Drinks International

...ale giełdowe CEDC celuje równie wysoko

Grupa Sobieski robi co może, żeby jej największy rywal, giełdowy CEDC, nie odskoczył za daleko. W tym roku wyda na to 300 mln zł.

Polski rynek wódki dzieli między siebie kilka firm. Tak naprawdę jednak liczą się dwie: giełdowy CEDC (producent m.in. Żubrówki, Bolsa i Soplicy) oraz grupa Sobieski (Starogardzka, Krakowska, Sobieski). Co ciekawe jednak, wojna między nimi toczy się nie tylko na poziomie kieliszków, ale coraz mocniej na rynku dystrybucji.

— W tym roku na inwestycje wydamy 300 mln zł. Duża część tej kwoty zostanie przeznaczona na przejęcia w sektorze dystrybucji, która obejmuje poza naszymi markami także marki innych producentów, wino oraz piwo. Od końca 2006 r. przejęliśmy już 9 dystrybutorów alkoholi. W tym roku planujemy zakup kilku następnych (rozmowy trwają). To będzie ważny rok dla rynku alkoholowego — mówi Dariusz Jamioła, dyrektor finansowy firmy Sobieski.

Co ciekawe, własna dystrybucja ma być w przypadku tej firmy zapleczem do rozwoju własnej sieci sklepów.

— Zamierzamy mocno rozwinąć przejętą w 2007 r. sieć sklepów Galeria Alkoholi. Plan zakłada otwieranie 40-50 sklepów rocznie w miejscowościach powyżej 50 tys. mieszkańców. Na razie mamy ich ponad 30, ale docelowo chcemy mieć kilkaset. Jest to pierwsza tego typu specjalistyczna sieć z aspiracjami ogólnopolskimi — mówi Dariusz Jamioła.

Tymczasem CEDC jest w konsolidacji sektora dystrybucji alkoholi dużo bardziej zaawansowany.

W ciągu kilkunastu lat CEDC przejął ponad 20 dystrybutorów napojów alkoholowych i jednego importera win (Piwnice Wybornych Win). I na tym nie koniec.

— Stale analizujemy polski rynek dystrybutorów pod kątem dalszych możliwości uzupełnienia sieci dystrybucyjnej. Będziemy również przyglądać się niszowym markom będącym w posiadaniu skarbu państwa — mówi William Carey, prezes CEDC.

Jego firma także zamierza rozwijać swoją sieć sklepów — Fine Wine and Spirits — zajmujących się sprzedażą detaliczną win oraz wyrobów spirytusowych. Na razie ma ich jednak tylko pięć.

To jednak nic w porównaniu ze strategicznym celem.

— Chcemy zostać największym producentem wódki na świecie w ciągu dwóch, trzech lat. Teraz zajmujemy czwarte miejsce. Pozycję globalnego lidera chcemy osiągnąć, pozostając numerem jeden w Polsce i zdobywając pozycję lidera w Rosji i na Ukrainie, gdzie chcemy odegrać główną rolę w konsolidacji — mówi szef CEDC.

Potrzeba morza gotówki

Dobrze, że koledzy z grupy Sobieski stawiają sobie wielkie wyzwania. Żeby odnieść sukces w takim wymiarze, potrzeba nie tylko dobrej marki, lecz także niemało pieniędzy, świetnej strategii marketingowej, ciężkiej pracy, dużo czasu i w końcu także szczęścia. Sprzyjające jest jednak na pewno to, że rynek wódki jest dziś na świecie najszybciej rosnącym segmentem rynku mocnych alkoholi. Świat odkrywa właśnie wódkę jako alkohol, który pasuje prawie do wszystkiego.

My w Wyborowej też sporo robimy, żeby sprzedaż naszej wódki na świecie rosła. Wkrótce będzie ona dostępna już w 80 krajach. Nie brak opinii, że to właśnie Wyborowa jest dziś jedyną polską marką globalną. Jej sprzedaż nie jest może tak duża jak Sobieskiego, ale też jest to wódka z nieco innej półki. Jeśli wziąć pod uwagę światowy segment wódek premium, to miejsce na podium obok takich marek jak Absolut czy Finlandia jest w naszym zasięgu.

Wiktor

Szczepaniak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane