Sochaczew ma już grunty pod lotnisko

Marta Walczak
opublikowano: 01-10-2009, 00:00

Powstanie pierwszego w Polsce lotniska, w którym większość udziałów mają inwestorzy prywatni, staje się realne.

Spółka zamierza pod koniec 2010 r. wystąpić o pozwolenie na budowę

Powstanie pierwszego w Polsce lotniska, w którym większość udziałów mają inwestorzy prywatni, staje się realne.

16 września minister skarbu podpisał decyzję o przekazaniu samorządom obszaru byłego lotniska wojskowego. To ważny element realizacji projektu budowy portu lotniczego w Sochaczewie.

— Decyzja ministra skarbu państwa to długo oczekiwana i bardzo ważna wiadomość. Pewność, że teren zostanie przekazany pod budowę lotniska, znacznie ułatwi nam dalszą pracę. Ta informacja minimalizuje ryzyko inwestycji, co ma duże znaczenie dla inwestorów prywatnych — mówi Przemysław Nowak, prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew.

W załączniku nr 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z 24 grudnia 2008 r. wskazano lotnisko w Sochaczewie jako częściowo i czasowo zbędne stronie wojskowej i nadające się do przekazania stronie cywilnej, w celu budowy pasażerskiego portu lotniczego.

Dokumenty i pomiary

Obecnie przeprowadzane są badania niezbędne do przygotowania raportu oddziaływania na środowisko. Na lotnisku w Sochaczewie trwa inwentaryzacja fauny i flory, a także badania ornitologiczne i chiropterologiczne (na obecność nietoperzy).

— Znajdujemy się na najtrudniejszym etapie prac. Zgromadzenie wszystkich pozwoleń jest bardziej skomplikowane niż budowa lotniska. Aby otrzymać pozwolenie na jego założenie, musimy spełnić dziesięć punktów określonych przez prawo lotnicze. Jednym z nich jest uzyskanie prawa do gruntów, zatem decyzja ministra skarbu to dla nas duży krok naprzód — twierdzi Przemysław Nowak.

W najbliższych miesiącach zaplanowano pomiary geodezyjne, przygotowanie map do celów projektowych i ogłoszenie przetargu na projekt lotniska. Spółka przewiduje też konsultacje z lokalną społecznością dotyczące inwestycji i harmonogramu prac.

— Zakładamy, że kompletowanie dokumentów zakończymy w ciągu 12 miesięcy. Oprócz przygotowania pakietu dokumentów wymaganych przez ustawę — Prawo lotnicze, potrzebna jest jeszcze pełna dokumentacja projektowa, która powinna być gotowa przed końcem 2010 r. Wówczas wystąpimy o pozwolenie na budowę — twierdzi Liliana Krasnodębska, dyrektor ds. realizacji projektu.

Port kolizyjny

Według zarządu spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew, jednym z wielu czynników wpływających na przebieg projektu, jest ponadroczne czekanie na ofertę budowy drogi podejścia do lądowania przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej (PAŻP).

Zapytana o tę sprawę PAŻP wyraża się jasno.

— Lotnisko w Sochaczewie koliduje z istniejącym ruchem lotniczym. 14 miesięcy temu spółka Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew złożyła niekompletny wniosek o zbadanie możliwości usunięcia kolizji z PL Warszawa. Wniosek uzupełniono o plan generalny lotniska dopiero w czerwcu 2009 r. Niekompletnego wniosku spółki nie pozostawiliśmy jednak bez odpowiedzi, skontaktowaliśmy się z wnioskodawcą. Odbyły się m.in. spotkania przedstawicieli zarządu lotnisk w Warszawie i Sochaczewie z udziałem naszych przedstawicieli. PAŻP wielokrotnie deklarowała chęć współpracy ze spółką Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew — twierdzi Grzegorz Hlebowicz, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Przemysław Nowak uważa, że porty powinny ze sobą współpracować, a nie konkurować — dotyczy to także lotnisk w Sochaczewie i Modlinie.

Za mało lotnisk

— Nie mamy zamiaru rywalizować z Modlinem, gdyż, naszym zdaniem, w centralnej Polsce jest miejsce dla trzech lotnisk. Według danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego w 2008 r. Polska odprawiła ponad 20 mln pasażerów. To o prawie połowę więcej niż w 2005 r., czyli w pierwszym pełnym roku po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. ULC szacuje, że do 2015 r. liczba pasażerów będzie rosła o 8-9 proc. rocznie. Jeśli tak się stanie, za sześć lat z polskich lotnisk będzie korzystać prawie 32 mln pasażerów. Obecnie Polska ma najgorszy w UE przelicznik liczba mieszkańców/lotnisko — jeden port lotniczy przypada na prawie 3 mln mieszkańców — twierdzi prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Sochaczew.

Te dane pokazują, że budowa nowych lotnisk jest konieczna, by nie zatrzymywać rozwoju transportu i nie dopuścić do przeciążenia polskich portów.

Marta Walczak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu