SOK ruszy najwcześniej w sierpniu
Najbliższy, teoretycznie wciąż realny, termin uruchomienia energetycznego systemu opłat kompensacyjnych to 1 sierpnia. W branży mówi się jednak, że wejdzie on w życie nie wcześniej niż we wrześniu.
Wbrew rządowemu harmonogramowi liberalizacji energetyki, system opłat kompensacyjnych, który ma być ważnym elementem budowy rynku energii, nie zacznie funkcjonować 1 lipca. Dziś wiadomo to już na pewno, upłynęły bowiem terminy zamknięcia przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne tzw. miesięcznego planu koordynacyjnego na lipiec. W planie umieszczone są wszystkie przewidywane transakcje energetyczne.
— Ponieważ nie podpisaliśmy z trzema elektrowniami przystępującymi do SOK aneksów do kontraktów długoterminowych, musieliśmy zaplanować na lipiec realizację tych kontraktów na dotychczasowych zasadach. Dlatego system opłat kompensacyjnych będzie mógł wejść w życie dopiero w sierpniu — wyjaśnia Zbigniew Kędzierski, wiceprezes PSE.
Aneksów wciąż nie ma, ponieważ do ich sformułowania niezbędne jest stanowisko Ministerstwa Finansów w sprawie zastosowania do SOK przepisów podatkowych. Interpretacja, która już ponad tydzień temu opuściła ponoć mury MF, nadal nie dotarła do zainteresowanych.
Nie ma również ostatecznej wersji regulaminu SOK. Według Zbigniewa Kędzierskiego, niektóre jego punkty wciąż pozostają sporne, jednak dyskusje można szybko zakończyć.
— Kontrowersyjny jest na przykład sposób stopniowego zmniejszania wolumenu energii z kontraktów długoterminowych, którą dziś obowiązkowo kupują spółki dystrybucyjne. Proponujemy, aby ulgi w obligatoryjnych zakupach otrzymali dystrybutorzy, którzy na rynkowych zasadach zawrą umowy handlowe z objętymi SOK elektrowniami. Zakłady energetyczne uważają natomiast, że wszyscy powinni mieć proporcjonalny udział w uwalnianym rynku — mówi prezes Kędzierski.