Sokołów: fuzja dała już efekty
Dzięki połączeniu pięciu zakładów Sokołów stał się jednym z największych producentów mięsa w Europie. Mimo że największa fuzja na GPW przebiegła bez zakłóceń, zła koniunktura na rynku mięsa spowodowała, że spółka może mieć kłopoty z realizacją prognoz na 2001 rok.
Minął rok od utworzenia grupy kapitałowej Sokołowa, największego w kraju producenta mięsa i jego przetworów. Zarząd spółki twierdzi dziś, że najważniejszymi zadaniami na najbliższą przyszłość są ukończenie restrukturyzacji grupy oraz poprawa wyników finansowych.
Zdaniem analityków, w 2001 r. sprzedaż Sokołowa wyniesie nieco mniej niż 1 mld zł, zaś strata netto nie przekroczy w tym roku 10 mln zł. To mniej niż pierwotnie zakładano.
Wyniki za pierwsze półrocze wskazują, że Sokołowowi będzie trudno zrealizować tegoroczną (nieoficjalną) prognozę finansową, która zakłada, iż największy mięsny holding w kraju osiągnie ponad 1 mld zł przychodów ze sprzedaży i wynik netto zbliżony do zera.
— Plan restrukturyzacji przebiega bez zakłóceń. Co do tegorocznych prognoz, to nie wszystko udało się zrealizować. Na słabszych od oczekiwanych wynikach zaważyły dwa aspekty: mniejszy niż zakładaliśmy wzrost sprzedaży zagranicznej i mniejszy zbyt za pośrednictwem dużych sieci supermarketów — twierdzi Mieczysław Walkowiak, wiceprezes Sokołowa.
Stawka na eksport
Plany grupy na ten rok zakładały, że wpływy z eksportu będą stanowiły 10 proc. przychodów ze sprzedaży. Po dziewięciu miesiącach sprzedaż zagraniczna ma około 5-proc. udział w ogólnych przychodach spółki. Sokołów osiągnął jednak w ciągu roku nieco ponad 20-proc. udział w krajowym rynku mięsa. Wcześniej zakładano, że będzie to do 15 proc.
— Jesteśmy liderem branży. Druga i trzecia firma w kraju ma w sumie udział zbliżony do naszego. Kładziemy duży nacisk na zwiększenie eksportu. Mamy moce przerobowe i negocjujemy nowe kontrakty. Ponadto będziemy startować do przetargów na dostawę mięsa dla NATO — dodaje Mieczysław Walkowiak.
Niezłe perspektywy
Mimo dużego potencjału przerobowego Sokołów nie zrezygnował z programu inwestycyjnego. Budżet na ten cel w tym roku osiągnął 10 mln zł. Większość pieniędzy została przeznaczona na marketing i reklamę.
— Sokołów przez ten rok zrobił bardzo dużo. Choć niemało jeszcze przed nim. Fuzja przebiega jednak w ciężkich warunkach gospodarczych i kłopotach branży mięsnej. Koszty surowca i produkcji zostały — w miarę możliwości — ograniczone. Zatrudnienie również jest na bezpiecznym poziomie. Najlepszy okres roku jeszcze przed Sokołowem. Tradycyjnie czwarty kwartał jest najlepszy. Dlatego myślę, że jest szansa, aby osiągnął około 1 mld zł przychodów ze sprzedaży. Strata za cały rok nie powinna przekroczyć 10 mln zł. Dopiero w 2002 r. wynik powinien być zerowy — uważa Bogna Sikorska, analitk CDM Pekao.