Wykorzystuje do tego zmodyfikowany pojazd Sion. Finalny produkt ma trafić na rynek w drugiej połowie 2019 r. i kosztować 16 tys. EUR. Do tej pory firma otrzymała ok. 5 tys. zamówień.
— Mamy podgrzewane siedzenia, klimatyzację, a także system infotainment, do którego można podłączyć telefon — oznacza to, że mamy pełnokrwisty samochód — twierdzi Laurin Hahn, prezes i współzałożyciel Sono Motors.
Samochód będzie wyposażony w 330 ogniw słonecznych, zamontowanych na dachu, masce i po bokach. Jego bateria ma zapewniać ok. 250 km zasięgu na jednym ładowaniu.
