Jeszcze miesiąc i Staropolski będzie własnością Invest Banku. Spółka Solorza-Żaka jest gotowa spłacić 125 mln zł długów bankruta.
Przetarg ostatniej szansy na upadły Bank Staropolski przebiegł bez niespodzianek. Nic też nie wskazuje na to, że w tej sprawie dojdzie do zaskakujących zwrotów akcji. Wygląda na to, że po latach oczekiwania rzesza poszkodowanych dostanie z powrotem utracone oszczędności, choć nie wszyscy odzyskają całość powierzonych bankrutowi pieniędzy.
Wczoraj sąd otworzył jedyną ofertę — autorstwa Invest Banku. Tym razem nie zawierała warunków, które we wcześniejszym przetargu doprowadziły do odrzucenia propozycji inwestora.
— Sędzia komisarz nie stwierdził uchybień formalnych, a syndyk wniósł o przyjęcie oferty. Sąd poprosił jeszcze o opinię Komisję Nadzoru Finansowego, która ma zbadać zdolność Invest Banku do realizacji oferty. To formalność, bo opinia nadzoru nie jest dla sądu wiążąca, podobnie jak uchwała rady wierzycieli, którą zamierzam zwołać na 8 lipca. Ponadto inwestor wskazał w ofercie źródła finansowania — mówi Jan Kanecki, syndyk Banku Staropolskiego.
12 czerwca Invest Bank podniósł kapitał o mniej więcej 200 mln zł. Akcje miały zostać objęte przez spółki związane z Zygmuntem Solorzem-Żakiem (kontrolującym bank), a pieniądze przeznaczone na rozwój i przejęcie Staropolskiego. Upadły bank trafi w ręce nowego właściciela za symboliczną złotówkę. W zamian inwestor weźmie na siebie spłatę długów bankruta. Staropolski wciąż jest winien miliony swoim dawnym klientom, których depozyty przepadły z chwilą ogłoszenia upadłości.
Łączne wierzytelności wobec poszkodowanych, nie licząc potężnych sum spłaconych wcześniej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny, opiewają na 156 mln zł. Invest Bank zapłaci jednak tylko 125 mln zł, bo zanim przystąpił do przetargu, wynegocjował z grupą największych wierzycieli redukcję długu o 31 mln zł. Ci, którzy na nią przystali, otrzymają z powrotem zredukowane kwoty. Pozostali dostaną wszystko, co wpłacili.
Przejmując Staropolski, Zygmunt Solorz-Żak odzyska kontrolę nad dużym (ponad 1 mln akcji) pakietem walorów Invest Banku, który jest najcenniejszym aktywem bankruta. Jego wartość oszacowana na podstawie parametrów czerwcowej emisji przekracza 85 mln zł.