SpaceX sprzedaje pięć transz obligacji o terminach wykupu od 5 do 30 lat. Zapowiada przeznaczenie pozyskanych pieniędzy na spłatę pożyczek pomostowych, a także cele korporacyjne.
Kosmiczna spółka Elona Muska, która niedawno zadebiutowała na Nasdaq, ma rating inwestycyjny u głównych agencji badających wiarygodność kredytową. Według źródeł Bloomberga, SpaceX oferuje jednak inwestorom dość dużą premię w odniesieniu do obligacji USA. W przypadku papierów 10-letnich ma wynosić nawet 1,4 pkt procentowego, czyli dużo więcej niż oferują np. obligacje Intela o tym samym okresie wykupu.
Bloomberg zwraca uwagę, że największy popyt jest na obligacje SpaceX o najkrótszym terminie wykupu, czyli najmniej ryzykowne. To oraz premia, jaką oferuje spółka może odzwierciedlać obawy inwestorów o przepływy pieniężne w niej. SpaceX wydaje stale gigantyczne pieniądze i według S&P Global Ratings prawdopodobnie będzie to kontynuować do 2030 roku. Choć oczekiwane jest, że przychody SpaceX będą dynamicznie rosły, to wydatki mają się zwiększać jeszcze szybciej.
- Rynek akcji ma przewagę, obligatariusze nie – powiedział Bloombergowi Grant Nachman, dyrektor ds. inwestycji w Shorecliff Asset Management Co. - Dlatego trzeba płacić za ryzyko. Dlatego firma może być warta biliony, a mimo to musi płacić znaczący spread, aby uzyskać dostęp do rynku długu – dodał.
Akcje SpaceX drożeją we wtorek o 2,2 proc. Przez poprzednie trzy sesje taniały, przy czym w poniedziałek o ponad 16 proc. Nadal są notowane z dużym zyskiem wobec ceny z pierwotnej oferty publicznej.
