Rok wojny na Ukrainie przyniósł ogromne wahania ceny gazu ziemnego. Pierwsze miesiące konfliktu wywołały mocny skok ceny tego surowca, napędzany obawą o surową zimę i braki w dostawach. W Polsce skutkiem tego było zatrzymanie produkcji nawozów sztucznych oraz ograniczanie produkcji przez część firm. Potem ceny zaczęły spadać i od lata 2022 roku do teraz spadły już o 85 proc. Jeśli przeliczymy cenę gazu na energię jaką można z niego wyprodukować, to okaże się, że koszty MWh z gazu ziemnego i ropy naftowej jest obecnie zbliżone i kosztują około 50 euro. Nie można jednak nie zauważyć, że obecna cena gazu ziemnego Transfer Title Facility (TTF) jest wciąż trzykrotnie wyższa od poziomu z 2020 roku i stanowi poważny czynnik hamujący wzrost gospodarczy w Polsce i wielu innych krajach.
Bardzo prawdopodobne, że cena gazu ziemnego największe spadki ceny ma już za sobą i na poziomie zbliżonym do obecnego pozostanie na dłużej. Na utrzymanie obecnego poziomu cen największy wpływ może mieć otwarcie się chińskiej gospodarki, która zwiększa zapotrzebowanie na gaz LNG i gdzie może zostać przekierowana część dostaw z Europy. Tym bardziej, że Chiny chętnie kupują katarski surowiec nie chcąc zbyt mocno uzależnić się od dostaw z Rosji. Dodatkowo Rosja może także ograniczyć pozostałości swoich dostaw gazu do UE.
Dotychczasowe spadki cen gazu ziemnego TTF wynikały głównie z mniejszego popytu. A ten rozkładał się po połowie na mniejsze zapotrzebowanie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Ciepła pogoda oraz wysokie ceny spowodowały znaczące spadki popytu. A w sezon zimowy UE weszła z maksymalnym zapełnieniem magazynów oraz wzrostem importu gazu LNG (w całym 2022 roku) o 70 proc. Obecnie, magazyny cały czas są wypełnione w 64 proc. (w Polsce jest to ponad 75 proc.), czyli o 10 pp. powyżej przeciętnego poziomu zapełnienia. Ułatwi to zapełnienie magazynów przed kolejna zimą i osiągniecie poziomu 90 proc. zaplanowanego na 1 listopada br.
TTF to holenderski hub, w którym handluje się gazem ziemnym, a ustalana tam cena jest najważniejszym benchmarkiem dla ceny gazu w Europie. Został założony w 2003 roku pierwotnie na potrzeby lokalnego rynku, jednak obecnie handel obejmuje 14-krotność ilości gazu wykorzystanego w Holandii. Jego rola jest zbliżona do tej jaką w USA pełni Henry Hub zlokalizowany w stanie Luizjana.
