Japońskich inwestorów oprócz przeceny w USA mogą zachęcać do pozbywania się akcji także dane makro. Zamówienia w bazowym przemyśle maszynowym spadły nieoczekiwanie w listopadzie o 14,4 proc. w porównaniu z październikiem. To ich pierwsza zniżka po dwóch miesiącach wzrostu. Główny indeks giełdy w Tokio, Nikkei 225, spadał o 4 proc. i po raz pierwszy od września zszedł poniżej 17000 pkt. Obecnie indeks traci 2,5 proc. Wzrost obaw inwestorów i ich odwrót z rynku akcji spowodował, że rentowność obligacji 10-letnich Japonii spadła w czwartek do rekordowo niskich 0,19 proc. Poprzedni rekord pochodził sprzed roku, kiedy 20 stycznia rentowność spadła do 0,195 proc.

Pesymizm dominował także w pierwszej części handlu na giełdach chińskich. Indeks giełdy w Shanghaju spadał nawet o 2,8 proc. i zszedł poniżej minimum z sierpnia ubiegłego roku. To ożywiło jednak popyt i indeks giełdy w Szanghaju rośnie obecnie o o ponad 1 proc. Podobnie jak w Japonii rosnący pesymizm inwestorów przełożył się na spadek rentowności obligacji skarbowych. "Dziesięciolatki" z terminem wykupu w październiku 2025 roku zanotowały spadek rentowności do rekordowo niskich 2,7 proc. Poprzedni rekord dla benchmarkowego długu pochodził ze stycznia 2009 roku, kiedy w epicentrum kryzysu finansowego rentowność chińskich "dziesięciolatek" spadła do 2,72 proc.
