Spadła koniunktura w handlu i przemyśle

Konrad Soszyński
08-10-2001, 00:00

Spadła koniunktura w handlu i przemyśle

Sfinalizowanie rozmów na temat powołania koalicji rządowej i jednoczesna deklaracja obu stron rozmów o utrzymaniu przyszłorocznego deficytu fiskalnego na poziomie około pięciu procent PKB pomogło złotemu. Kurs USD/PLN spadł z 4,18 w czwartek do 4,15 w piątek. Dodatkowo zachęcająca dla inwestorów działających na rynku walutowym była wypowiedź Marka Borowskiego, że PSL zgodziło się na utrzymanie wydatków przyszłorocznego budżetu na realnym poziomie z tego roku, czyli około 183 mld złotych.

Mimo że te podstawowe informacje na temat przyszłorocznego budżetu dają nadzieję na prowadzenie rozsądniejszej polityki gospodarczej przez rodzącą się koalicję SLD-UP – PSL niż przez ich poprzedników, to pewną obawą napawa powracający pomysł wprowadzenia podatku importowego. Szczególnie, że PSL chciałoby traktować ten podatek nie jako przejściowe lekarstwo na kłopoty budżetu, lecz jako element polityki gospodarczej, który ma za zadanie wspierać polskie przedsiębiorstwa.

PSL jest również niechętne podnoszeniu podstawowej stawki VAT ani pozostałych stawek podatków pośrednich. Celem tych działań jest ochrona chłopskiego elektoratu tej partii, który zainteresowany jest utrzymaniem preferencyjnej stawki 3-procentowej na nie przetworzone produktu rolne i niepodnoszeniem stawek VAT na surowce do produkcji rolnej.

Takie pomysły jakkolwiek korzystne dla rolnictwa stanowią zagrożenie dla międzynarodowej konkurencyjności gospodarki, zaś ich wpływ na pozostałe sektory polskiej gospodarki zapewne okaże się negatywny. Ostatecznym efektem może być wzrost inwestycji bezpośrednich i wskutek tego, aprecjacja waluty, która skutecznie skonsumuje korzyści dla krajowych przedsiębiorstw z tytułu podniesienia kosztów importu, bądź w wypadku prowadzenia przez bank centralny polityki osłabiania złotego, znaczne ograniczenia korzyści fiskalnych, poprzez spadek wielkości importu.

Tym optymistycznym wieściom ze świata polityki nie towarzyszą jednak dobre dane gospodarcze. Wskaźnik koniunktury w przetwórstwie przemysłowym, publikowany przez GUS, spadł trzeci miesiąc z rzędu i wyniósł we wrześniu minus 14 punktów, była to jego najniższa wartość w analogicznym miesiącu poprzednich siedmiu lat. Również znaczne osłabienie zarejestrował wskaźnik koniunktury w handlu detalicznym, który spadł z minus 17 punktów w sierpniu do minus 20 we wrześniu, czyli najniższego poziomu od stycznia bieżącego roku.

Obecny tydzień będzie zapewne zdeterminowany wydarzeniami związanymi z utworzeniem koalicji rządowej, to one właśnie będą miały największy wpływ na wycenę polskiej waluty i instrumentów denominowanych w złotym polskim.

Jednak powodzenie w negocjacjach dotyczących utworzenia koalicji rządowej i deklaracje stron prowadzenia rozsądniejszej niż poprzednicy polityki budżetowej nie wzbudziły entuzjazmu na rynku stopy procentowej. Kontrakty FRA na jednomiesięczne depozyty spadły tylko o 10 punktów bazowych, co świadczy o tym, że rynek obstawia raczej 100- niż 200-punktowe cięcie stóp na najbliższym spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej które odbędzie się 24-25 października.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Soszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spadła koniunktura w handlu i przemyśle