Luty 2026 r. okazał się wymagającym miesiącem dla dealerów w Chinach, gdzie dostawy pojazdów skurczyły się o 15 proc w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Według najnowszych danych przedstawionych przez Chińskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów, hurtowa sprzedaż zamknęła się w liczbie około 1,8 miliona sztuk. Główną przyczyną tego regresu, poza naturalnym przestojem związanym z obchodami Nowego Roku Księżycowego, było wycofanie państwowych dopłat, które przez lata sztucznie napędzały popyt i maskowały nasycenie rynku.
Segment pojazdów elektrycznych traci dotychczasowy impet
Szczególnie interesujące zmiany zachodzą w sektorze aut zasilanych nowymi źródłami energii, gdzie popyt zaczął wykazywać wyraźne oznaki zmęczenia. Dostawy samochodów w pełni elektrycznych oraz hybryd typu plug-in spadły o 14 proc, osiągając poziom około 765 000 sztuk. Jest to jasny sygnał dla branży, że bez stałego dopływu środków w postaci rządowych subwencji, nawet tak dynamiczny rynek jak chiński musi zmierzyć się z nową, trudniejszą rzeczywistością ekonomiczną i bardziej ostrożnym podejściem konsumentów.
Eksportowy boom jako nowa strategia przetrwania
Podczas gdy popyt krajowy pozostaje w stagnacji, chińska branża motoryzacyjna przeżywa prawdziwy rozkwit w obszarze handlu zagranicznego, odnotowując w lutym imponujący wzrost eksportu o 52 proc. Giganci tacy jak BYD agresywnie wchodzą na nowe terytoria, koncentrując się obecnie na Wielkiej Brytanii oraz rynkach Ameryki Południowej. Podobną drogą kroczy Geely Automobile Holdings, które w ubiegłym roku zainicjowało sprzedaż na 13 nowych rynkach, w tym tak perspektywicznych jak Brazylia czy RPA, co pozwala skutecznie dywersyfikować ryzyko związane ze słabszą koniunkturą w samych Chinach.
Chiny nowym hubem dla globalnych koncernów zachodnich
Państwo Środka coraz częściej pełni rolę kluczowego zaplecza produkcyjnego dla marek zagranicznych, które stamtąd wysyłają auta na cały świat. Japoński koncern Honda Motor podjął przełomową decyzję o rozpoczęciu eksportu modeli wytwarzanych w chińskich zakładach bezpośrednio na swój rodzimy rynek. Jednocześnie niemiecki Volkswagen z sukcesem negocjuje warunki handlowe z Unią Europejską, dzięki czemu model Cupra Tavascan produkowany w prowincji Anhui może trafiać do Europy bez konieczności opłacania cła w wysokości 21 proc. Stało się to możliwe dzięki wypracowaniu porozumienia dotyczącego kontyngentów oraz minimalnych cen importowych, co pokazuje, że pragmatyzm biznesowy potrafi przełamać bariery celne.
