Spekulanci próbują pobudzić handel

Grzegorz Zalewski
20-08-2001, 00:00

Spekulanci próbują pobudzić handel

W jednym z wywiadów Ch. Lebeau powiedział: „jeżeli istnieje potrzeba, by dany rynek powstał i rozwinął się, to powstanie. Jeżeli tak naprawdę nie jest to potrzebne, to niezależnie od zastosowanych środków rynek się nie rozwinie”. Ostatnie notowania kontraktów walutowych na GPW tezę tę potwierdzają. Zarówno na dolarze, jak i euro jeszcze do niedawna bywały dni, gdy nawet na najbardziej popularnych seriach (czyli rozliczanych kwartalnie) nie było obrotu.

W tej chwili sytuacja uległa diametralnej zmianie. Obrót, choć niewielki, jest codziennie, co więcej, różnice między ofertami kupna i sprzedaży zaczynają utrzymywać się na rozsądnym poziomie. Oczywiście po raz kolejny jest to zasługą spekulantów i to raczej indywidualnych, którzy poszukują nowych możliwości zarobku. Takie możliwości pojawiły się wraz ze wzrostem zmienności kursów dolara i euro w stosunku do naszej waluty. W przededniu kryzysu walutowego, lub w jego początkowej fazie, jak mówią niektórzy, byłoby grzechem zaniechania nie zająć odpowiedniej pozycji w walucie.

Bardziej agresywni i nowatorscy inwestorzy próbują dokonywać arbitrażu między kontraktami na GPW a forwardami walutowymi wystawianymi przez banki czy też kontraktami notowanymi na WGT. Pozornie na WGT obrót praktycznie nie istnieje, jednak oferty są codziennie podawane dla wszystkich serii, zaś problemem tego rynku jest niewystarczająca dystrybucja informacji. Arbitraż między kontraktami walutowymi na GPW i WGT mógłby być bardzo atrakcyjny. Przykładowo na sesji piątkowej różnice między ofertami na grudniowym kontrakcie na euro między jedną giełdą a drugą wynosiły 0,70 zł. Co ciekawe, na bardziej płynnym rynku oferty były gorsze. Na WGT było to 4,0350/4,0550, zaś na GPW —410,20/413,00 (ceny tam podawane są za 100 euro.)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Spekulanci próbują pobudzić handel