Po środowych silnych wahaniach naszej waluty w czwartek nastąpiło uspokojenie na rynku finansowym. Na otwarciu kurs złotego do dolara wynosił 4,0901, wobec 4,0922 zł w środę, a do euro 3,6914, wobec 3,7011 zł.
Kurs złotego utrzymywał się w okolicach 4,09 zł do dolara, a obroty na rynku były raczej symbolicznej wielkości. Pod koniec dnia notowania praktycznie nie zmieniły się od rannego otwarcia.
Na razie nic nie wróży nagłego osłabienie polskiej waluty. W najbliższym czasie kurs złotego może być nadal wspierany przez napływ kapitału związany z zakupem polskich papierów dłużnych. Dane o produkcji przemysłowej i cenach produkcji sprzedanej przemysłu we wrześniu będą temu sprzyjały.
W porównaniu z innymi krajami Europy, gdzie w ostatnich tygodniach nastąpiły redukcje stóp procentowych, polski rynek papierów dłużnych wciąż jest bardzo atrakcyjny. Obroty systematycznie wzrastają powodując jednocześnie spadek ich rentowności.
Dealerzy spodziewają się, że RPP pod koniec miesiąca podejmie decyzję o redukcji stóp procentowych o 150-200 pkt bazowych. Ich zdaniem, na początku przyszłego roku może dojść do kolejnej obniżki. Na umocnienie polskiej waluty szczególnie wobec euro będzie miał także wpływ wczorajszy komunikat ECB. Bank poinformował, że ataki na USA mogą opóźnić ożywienie gospodarcze w strefie euro. Jednocześnie przekonuje, że jego polityka monetarna jest właściwa i dostosowana do obecnych okoliczności.