Taleb uważa, że „nowotwór”, który niszczy system finansowy nie został usunięty. Jest nim „problem delegacji”, polegający na tym, że kiedy firma osiąga zyski, menedżerowie dzielą je między siebie w postaci premii. Kiedy jednak firma przynosi straty, pokrywają je podatnicy i przyszłe pokolenia.
- Główny problem polega na asymetrii: socjalizujemy straty i prywatyzujemy zyski a źródło tej nierówności nadal funkcjonuje, jest ona większa niż kiedykolwiek – powiedział Taleb w BBC.
Jego zdaniem, banki doprowadziły nas do obecnej sytuacji, z której obecnie czerpią korzyści. Taleb uważa, że powtarzające się akcje ratowania banków spowodowały, że społeczeństwo staje się ich zakładnikiem.
- Jestem wściekły. Banki powinny być czymś innym niż maszynami generującymi dla siebie premie. Dziś banki są znacznie bardziej scentralizowane niż były przed kryzysem. Są znacznie potężniejsze niż były wcześniej i mają niesamowicie cwane lobby w Waszyngtonie – powiedział Taleb.