Spółka wciąż dla spekulantów

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-01-13 00:00

Inwestorzy finansowi niechętnie myślą o zakupie akcji Elektrimu. Ich zdaniem, nie odbudował on swojej wiarygodności.

Beata Kielan

TFI Skarbiec

- Prawda jest taka, że Elektrimem nie zajmuje się poważnie żaden analityk. Spółka miała problemy i na razie nie pokazała nic, co świadczyłoby o tym, że z tych problemów wychodzi. Jej akcje to papiery dla spekulantów. Dlatego nie sądzę, aby szybko zainteresowały się nimi instytucje finansowe. Oczywiście można sobie wyobrazić powrót tej firmy do giełdowej czołówki. Historia uczy jednak, że spółki wychodzące z finansowych tarapatów często ponownie podupadają. Szansą dla Elektrimu jest kontynuowanie działalności pod innym szyldem i silnym inwestorem. Wówczas nastawienie rynku może się zmienić.

Radosław Solan

BDM PKO BP

- Dlaczego nie wydałem w ostatnim czasie rekomendacji dla Elektrimu? Są ciekawsze spółki. Elektrim nie jest wiarygodny nawet dla swoich wierzycieli, więc jak może być wiarygodny dla inwestorów, którzy mają zaangażować kapitał? Spółka ma aktywa i ich wartość jest większa od zobowiązań. Cóż z tego jednak. O tym wiemy od dawna i nic to nie zmienia. Sytuacja poprawi się, kiedy Elektrim wypełni swoje zobowiązania, np. spłaci wierzycieli i pokaże, że jest wiarygodnym partnerem. Na razie to papier dla spekulantów.

Ewaryst Zagajewski

OFE Bankowy

- Elektrim stracił zaufanie zarządzających i sądzę, że papiery tej spółki nie wrócą szybko do portfeli inwestycyjnych instytucji finansowych. Nawet jeśli w samej firmie wszystko będzie w porządku.

Odbudować zaufanie rynku oczywiście można, ale to ciężka praca, a do tej pory nie spotkałem się z działaniami spółki, które miałyby poprawić markę firmy na rynku kapitałowym. To dziwi, bo często spółkom przeżywającym trudne chwile szczególnie mocno zależy na dobrych kontaktach z inwestorami. Elektrim takiej aktywności nie wykazuje. Może po prostu mu nie zależy. Zarządzający nie mają pewności, że spółka ponownie ich nie zawiedzie.