Jest coraz więcej spółek, które potrafią się komunikować z inwestorami. Jednak wiele firm ma nadal swoich właścicieli w nosie.
Redakcja „Pulsu Biznesu” już po raz drugi sprawdziła jak wyglądają kontakty giełdowych spółek z inwestorami. Przeprowadziliśmy podobny test, jak przed rokiem — do 50 największych firm z GPW wysłaliśmy pytania pocztą elektroniczną. Aby utrudnić zadanie spółkom, autor nie przedstawił się jako dziennikarz,, ale jako początkujący inwestor giełdowy.
Wyniki ubiegłorocznego testu były fatalne — odpowiedzi na pytania udzieliło tylko siedem spółek. Tym razem efekt przeszedł nasze oczekiwania. W ciągu tygodnia otrzymaliśmy aż 23 odpowiedzi. To niezły, 51-proc. wynik. Z 50 odpadły dwie spółki, które nie zamieszczają swoich adresów na stronach i kolejne trzy, od których otrzymaliśmy zwrot poczty.
Poczta mailowa została rozesłana 4 września. Na odpowiedzi nie czekaliśmy długo. Najszybciej odpowiedzieli ci, którzy mieli najmniej do powiedzenia. Po kilkunastu minutach nadeszły e-maile z Computerlandu, Jelfy, Kruszwicy, Softbanku i Polifarbu C-W. Przedstawiciele tych spółek schowali się za parawanem przepisów prawa, które zabraniają spółce udzielać informacji, poza tymi, które są oficjalnie przekazywane do publicznej wiadomości.
Jeden z respondentów wręcz zagwarantował nam, że „ani nasz, ani zarząd żadnej innej spółki giełdowej nie odpowie na tak postawione pytania”. Mylił się. Nikt przecież nie kazał odpowiadać wprost na nasze pytania, a ich konstrukcja prowokowała nawet do zareklamowania swojej firmy.
Po kilkudziesięciu minutach od wysłania pierwszego maila doczekaliśmy się profesjonalnej reakcji BRE Banku, Orlenu i Netii. Te firmy zostały zwycięzcami testu „Pulsu Biznesu”.
BRE Bank i PKN Orlen zaproponowały rozmowy telefoniczne. Wyczerpującą odpowiedź otrzymaliśmy e-mailem z Netii. Przedstawiciele tych trzech spółek opisali sytuację swoich pracodawców na tle rynku, przedstawili strategie rozwoju, przesłali prezentacje i odsyłacze do dostępnych w internecie raportów domów maklerskich.
Następnego dnia, w piątek otrzymaliśmy 10 odpowiedzi. Poważnie do naszych pytań podeszły: Budimex, DB-24, Bank Handlowy, Impexmetal, KGHM, BPH PBK oraz PGF. Lakoniczne odpowiedzi zawierały natomiast listy ze Stal- exportu, Grajewa i Fortisu. Przedstawiciel jednej z tych firm zachował się bardzo uczciwie, bo ze względu na niską płynność akcji na GPW... odradził nam inwestycję w walory swojego pracodawcy.
Poniedziałek, 8 września przyniósł tylko jedną odpowiedź, ale bardzo wyczerpującą — z Banku Millennium. Podobnej jakości reakcji doczekaliśmy się także z Pekao SA, ale dopiero 10 września. W ramach przeprosin za długi czas oczekiwania otrzymaliśmy nawet propozycję spotkania.