Większość pieniędzy w 2008 r. zainkasowały KPMG, Ernst Young, PricewaterhouseCoopers i Deloitte
"Wielka czwórka" potwierdziła dominującą pozycję. Nic dziwnego — logo ma znaczenie.
Wzięliśmy pod lupę raporty roczne wszystkich spółek giełdowych, które dotąd je opublikowały. W tym roku po raz pierwszy firmy miały obowiązek ujawnić, ile zapłaciły za usługi firmom do- radczo-audytorskim. Kwota jest niebagatelna i sięga 119 mln zł.
Czwórka rządzi
Lwia część tej sumy przypadła tzw. wielkiej czwórce. KPMG, Ernst Young, PricewaterhouseCoopers i Deloitte zainkasowały blisko 92 mln zł. Samo KPMG zdeklasowało konkurentów z wynikiem prawie 41 mln zł. Tak duża kwota to rezultat m.in. mocnej pozycji tej firmy w usługach dla banków. Łącznie od siedmiu giełdowych banków audytor dostał prawie 18 mln zł. Dla porównania, Mazars Guerard Audyt i Misters Audytor, które zamykają nasz ranking wartościowy, zebrały od giełdowych klientów po 660 tys. zł.
Analiza zestawienia liczbowego również odzwierciedla dominującą pozycję "wielkiej czwórki". Na wysokich pozycjach pojawiają się też jednak firmy takie jak Grant Thornton Frąckowiak oraz PKF Consult, które wyspecjalizowały się w obsłudze średnich przedsiębiorstw notowanych na warszawskim parkiecie.
W ogólnym zestawieniu nie brakuje również małych kancelarii biegłych rewidentów, które obsługują pojedyncze spółki.
Chodzi o renomę
Czy rynek patrzy na to, komu zlecono zbadanie sprawozdań finansowych?
— Zawsze zwracam uwagę na to, kto i od jak dawna audytuje daną spółkę. Po pierwsze, ważna jest renoma firmy audytorskiej. Jeśli emitent zatrudnia mało znanego biegłego, to może to o czymś świadczyć. Po drugie, niezmiernie istotna jest rotacja na stanowisku audytora. Jeśli daną spółkę od 10 lat bada ten sam biegły, to taka sytuacja może budzić podejrzenia — mówi Adam Drozdowski, doradca inwestycyjny w PZU Asset Management.
Okazuje się, że audytorzy reprezentują podobne nastawienie. Zależy im na zdobyciu klientów na giełdzie, choć praca dla nich może oznaczać większy wysiłek.
— Spółki notowane na GPW podlegają określonym regulacjom, bardziej wymagającym niż te, które obowiązują spółki pozagiełdowe. Dla audytora oznacza to większy zakres prac i sztywniejszy harmonogram, ale to również większy prestiż — zauważa Dariusz Sarnowski, prezes HLB Sarnowski Wiśniewski.
Co z cenami?
Można się zastanawiać, czy branżę audytorską dotyka kryzys, który zaowocuje spadkiem cen.
— Trudno jest mówić o spadku cen za usługi w naszej branży, jeśli na pierwszym miejscu stawia się jakość prowadzonych badań. Dlatego margines negocjacji jest niewielki — uważa Dariusz Sarnowski.
Na podstawie danych z raportów trudno wywnioskować, czy cena usług zmieniła się już w 2008 r. w porównaniu z 2007 r., bo wiele spółek nie podało kwot za poprzedni rok. Niektóre w ogóle zapomniały o obowiązku umieszczenia w raporcie informacji o wynagrodzeniu dla audytora i doradców. Komisja Nadzoru Finansowego może za to karać.
— Każdy przypadek niedopełnienia obowiązków informacyjnych będziemy wyjaśniać indywidualnie — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
77
Tyle procent giełdowego rynku audytu i doradztwa kontroluje "wielka czwórka".
Ławka jest krótka
Audytor oraz jego opinia i raport dotyczące rocznego sprawozdania finansowego to podstawowe kwestie, na które profesjonalny inwestor powinien zwracać uwagę przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
Jaki więc musi być audytor? Najważniejsza jest jego niezależność. Po pierwsze, audytor powinien mieć bezwzględną jasność co do tego, dla kogo pracuje. A zleceniodawcą badania jest przecież rada nadzorcza spółki. Jeśli zarząd zleca audytorowi dodatkowe prace, np. obejmujące doradztwo, to muszą one pozostawać pod efektywną kontrolą rady nadzorczej. Chodzi bowiem o to, żeby nie powstały niejasne stosunki zależności.
Po drugie, ważna jest historia współpracy audytora z daną spółką. Jeśli ten sam biegły bada firmę od 10 lat, to nie możemy mówić o jakiejkolwiek niezależności. Z moich doświadczeń wynika, że jeśli po wielu latach dochodzi do zmiany audytora, to na jaw wychodzą wtedy niespodzianki.
Należy jednak pamiętać, że ławka audytorów jest krótka i czasem trzeba iść na kompromisy. Na dodatek rynek zdominowany jest przez "wielką czwórkę", przy czym nie umiałbym wskazać różnic pomiędzy profilem usług audytorskich oferowanych przez te firmy. Na szczęście słychać coraz więcej głosów, również w Komisji Europejskiej, że dominacja "wielkiej czwórki" zagraża konkurencji na rynku audytorskim.
Raimondo Eggink
doradca inwestycyjny, członek rad nadzorczych wielu giełdowych spółek
Te firmy audytorsko- -doradcze obsŁugujĄ najwiĘcej gieŁdowych spÓŁek…
...A TE OTRZYMUJĄ OD NICH NAJWIĘCEJ PIENIĘDZY
Firma Liczba
spółek
Ernst Young Audit 28
Deloitte Audyt 26
Grant Thornton Frąckowiak 26
PKF Consult 26
BDO Numerica 24
KPMG Audyt 23
PricewaterhouseCoopers 18
KPFK dr Piotr Rojek 10
Misters Audytor 9
Baker Tilly Smoczyński i Partnerzy 6
MW RAFIN 6
Mazars Guerard Audyt 5
Firma Kwota
w mln zł
KPMG Audyt 40,96
Ernst Young Audit 27,02
PricewaterhouseCoopers 14,93
Deloitte Audyt 8,87
BDO Numerica 4,14
Grant Thornton Frąckowiak 3,68
PKF Consult 2,04
KPFK dr Piotr Rojek 0,76
Misters Audytor 0,66
Mazars Guerard Audyt 0,66
HLB M2 Audyt 0,41
MW RAFIN 0,32
Źródło: raporty roczne spółek giełdowych
Katarzyna
Sadowska
Magdalena
Graniszewska