Spowolnienie w Chinach

dr Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB
opublikowano: 18-10-2021, 08:58

Ubiegły tydzień na rynkach globalnych zakończył się w znakomitych nastrojach. Świetne wyniki banków na Wall Street sprawiły, że inwestorzy zapomnieli o wszystkich zagrożeniach, zaś temat ETFu rozpala hossę na rynku bitcoina. Jednak dzisiejsze dane z Chin są przypomnieniem problemów światowej gospodarki.

W trzecim kwartale tego roku chińska gospodarka rosła o 4,9% r/r i był to dopiero czwarty wzrost poniżej 5% w ciągu ostatniej dekady. Jeszcze w drugim kwartale wynosił on 7,9% i choć rynek oczekiwał spowolnienia (do 5,2%), okazało się ono większe. Problem w tym, że gro problemów, o których mówi się ostatnio, czyli wpływ niewypłacalności dewelopera Evergrande oraz kryzys energetyczny dopiero w większej skali uderzy w chińską, a następnie w światową gospodarkę. Owe 4,9% to zatem nie konsekwencja, a punkt wyjścia do okresu pełnego wyzwań.

Faktem jest, że w wyniku zachowawczej polityki Pekin tak naprawdę schładzał nieco gospodarkę, licząc, że rozbuchany popyt z USA i w mniejszej mierze z Europy wystarczy aby promować wzrost także w Chinach. Jak wiemy jednak liczne problemy produkcyjno-logistyczne mocno zaburzyły ten scenariusz, a teraz doszły problemy Evergrande (potencjalnie trudniejszy dostęp do kredytu dla innych podmiotów), ograniczenia w dostawach prądu oraz wyższe ceny energii. Zatem choć władze decydowały się ostatnio na pewne luzowanie polityki pieniężnej, może ono okazać się niewystarczające.

W USA za nami seria danych przemawiających za rychłą decyzją o ograniczeniu dodruku przez Fed. Inflacja powyżej oczekiwań i przede wszystkim bardzo mocna sprzedaż detaliczna nie dają powodu, aby dalej odwlekać tę decyzję. Rynki jednak już zdyskontowały ten fakt i dolarowi do dalszego istotnego umocnienia potrzebna jest dyskusja o podwyżkach stóp, a tu gołębia część Fed (z prezesem Powellem na czele) będzie bardzo niechętna i konieczne będą mocne argumenty, aby scenariusz podwyżki w przyszłym roku zaczął być brany na poważnie pod uwagę.

Mimo wszystko dolar dziś rano zyskuje. Para EURUSD ma za sobą nieudaną próbę wybicia powyżej poziomu 1,16, a to oznacza możliwość utrwalenia trendu spadkowego. O 8:25 euro kosztuje 4,5686 złotego, dolar 3,9468 złotego, frank 4,2628 złotego, zaś funt 5,4182 złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane