Wprowadzone przez resort zdrowia zmiany na liście leków refundowanych są korzystne jedynie dla kas chorych. Nie skorzystają na nich chorzy, a z pewnością nie ci, którzy będą musieli wykupić leki wydawane na recepty, poinformował PAP powołując się na analizę opracowaną przez Stowarzyszenie Firm Farmaceutycznych w Polsce oraz Izbę Gospodarczą "Farmacja Polska".
Przedstawiciele producentów, dystrybutorów leków oraz aptekarzy poinformowali, że reprezentujące ich organizacje złożą wniosek do Trybunału Konnstytucyjnego w sprawie zmian w systemie refundacji leków wprowadzonych przez resort zdrowia od 10 kwietnia tego roku.
Jacek Garlicki ze Stowarzyszenia powiedział, że analizę przeprowadzono uwzględniając zmianę preferencji w wyborze leków przez pacjenta i lekarza. Wynika z niej na przykład, że niektórzy chorzy rzeczywiście skorzystają z wprowadzonych zmian. Tak będzie m.in. w przypadku schorzeń oczu, gdzie udział pacjenta w kosztach zmniejszy się o ok. 17 proc. Niestety, nie będzie tak w przypadku chorób onkologicznych, gdzie chorzy będą musieli zapłacić więcej.
Prezes Izby Gospodarczej ‘Farmacja Polska’ Irena Rej powiedziała, że spośród 378 preparatów skreślonych z listy leków refundowanych ok. 100 zostało usuniętych słusznie. 69 nie powinno to spotkać.
Analiza przeprowadzona przez organizacje szacuje oszczędności kas chorych z tytułu wprowadzonych zmian na 850 mln zł. Minister Mariusz Łapiński zapowiadał, że miały one przynieść ok. 900 mln zł oszczędności, przy jednoczesnym zmniejszeniu odpłatności za leki przez pacjentów o 20 proc.
MD, PAP