Oczekuje się, że sprzedaż detaliczna nowych pojazdów spadnie o 14,3 proc. rok do roku do 987,1 tys. egzemplarzy. Niedobór chipów nadal pozostaje problemem. Koncerny motoryzacyjne, pomimo wysokiego popytu, muszą ograniczać produkcję.
“Globalny popyt na samochody pozostaje pod presją poważnych ograniczeń magazynowych spowodowanych niedoborem półprzewodników, a także zakłóceniami wywołanymi przez koronawirusa w wariancie Delta” – powiedział Jeff Schuster, szef LMC Automotive ds. operacji w Ameryce Północnej.
Według raportu, dealerzy mają obecnie na stanie około 942 tys. pojazdów. W analogicznym okresie 2019 roku, jeszcze przed wybuchem pandemii, były to ok. 3 mln samochodów.
Oczekuje się, że średnia cena transakcyjna nowych aut wzrośnie w sierpniu o 16 proc. w ujęciu rocznym do 41 378 USD.