WARSZAWA (Reuters) - Spadek sprzedaży samochodów osobowych pogłębił się w maju, co oznacza że największy rynek motoryzacyjny Europy Wschodniej nie wyszedł jeszcze z trwającej od dwóch lat zapaści.
Z opublikowanych w piątek przez firmę monitorującą rynek motoryzacyjny Samar danych wynika, że w maju Polacy kupili 26.904 samochodów, czyli o 23 procent mniej niż przed rokiem. Przez pierwsze pięć miesięcy tego roku sprzedaż nowych aut zmniejszyła się o 21 procent do 125.578.
Nadzieja na poprawę sytuacji na rynku pojawiła się na początku tego roku, gdy w lutym i kwietniu tempo spadku sprzedaży samochodów zmniejszyło się do 15 procent, a rząd zdecydował się podjąć działania w celu ratowania upadających zakładów Daewoo.
Jednak o spadku popytu na nowe pojazdy decydują przede wszystkim wysokie stopy procentowe oraz rekordowe bezrobocie. Zamiast tego Polacy wolą kupować używane samochody sprowadzane z krajów Unii Europejskiej.
"Jest za wcześniej by można było mówić o poprawie. Miejmy nadzieję, że ożywienie zacznie się już lipcu" - powiedział agencji Reuters Wojciech Drzewiecki, szef Samaru.
Kryzys dotknął przede wszystkim firmy produkujące samochody w Polsce - Fiata i Daewoo-FSO. Ich udział w rynku znacznie się zmniejszył. Fiat w ciągu pierwszych pięciu miesięcy sprzedał 22.250 samochodów, mniej więcej o połowę mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Natomiast Daewoo-FSO, którego udziałowcy spotykają się w piątek by zdecydować jaka będzie przyszłość dla spółki, udało się sprzedać tylko 9,380 aut, o 60 procent mniej niż w pierwszych miesiącach ubiegłego roku.
Dla porównania Renault zwiększył swój udział w rynku o trzy punkty procentowe do 10 procent, sprzedając 13.000 aut, a Toyota i PSA Peugeot Citroen po o prawie trzy punkty procentowe do 8,2 i 7,5 procent, sprzedając około po 10.000 samochodów.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))