Przychody giganta na rosyjskim rynku zapikowały o około połowę, ocenił Joe Kaeser, dyrektor generalny koncernu.
Jest jasne, że biznes w Rosji doznał ogromnego wstrząsu po uderzeniu jakim było nałożenie na ten kraj sankcji gospodarczych. W naszym przypadku mówimy o niemal połowie sprzedaży – powiedział Kaeser. Nie podał jednak żadnych szczegółów.
Producenci samochodów oraz inne duże firmy zaczęły redukować swoje zaangażowanie w Rosji (m.in. zmniejszając lub nawet zamykając produkcję) w odpowiedzi na skutki osłabienia rubla, który został zdeprecjonowany przez niskie ceny ropy naftowej oraz zachodnie sankcje.