Większość spółek wybiera się na giełdę, żeby pozyskać kapitał na rozwój lub uplasować akcje należące to właścicieli. Wrocławski SpyroSoft — specjalizujący się w usługach związanych z tworzeniem oprogramowania nie szuka pieniędzy na rozwój. Debiutowi na NewConnect towarzyszą zupełnie inne przesłanki.

— Niedawno przeprowadziliśmy emisję akcji, które objęły 153 osoby. Tym działaniem chcieliśmy im podziękować za zaangażowanie i zaufanie. Część z nich zdecydowała się dołączyć do naszej firmy, godząc się z perspektywą niższego wynagrodzenia w początkowym okresie jej rozwoju — mówi Konrad Weiske, prezes i założyciel SpyroSoftu.
SpyroSoft powstał w maju 2016 r. Konrad Weiske rozpoczynał tworzenie firmy z trzema współpracownikami. Założyciele to osoby z dużym doświadczeniem w branży IT, zdobywanym także w zagranicznych spółkach. Pod koniec ubiegłego roku SpyroSoft złożył dokument ofertowy i liczy, że niedługo zadebiutuje na NewConnect, dziękiczemu akcje, które trafiły do pracowników, zyskają wycenę i płynność. Akcje te stanowią 1 proc. kapitału zakładowego. Poza tymi papierami do obrotu na NewConnect wejdzie też część akcji założycieli. Łącznie będzie to około 17 proc. kapitału zakładowego.
Firma świadczy szeroki zakres usług związanych z tworzeniem oprogramowania — od rozwiązań wbudowanych po systemy chmurowe. Jej głównymi klientami są firmy z branż: automotive, finanse i bankowość oraz przemysł. W 2018 r. przychody grupy były na poziomie blisko 32 mln zł, a skonsolidowany zysk netto wyniósł ponad 2,8 mln zł w stosunku do 0,6 mln zł w roku poprzednim.Miniony rok także przyniósł dynamiczne wzrosty.
— W ubiegłym roku nasza sprzedaż wzrosła dwukrotnie, podobnie jak liczba osób na naszym pokładzie. W rezultacie na koniec roku w naszych zespołach pracowało łącznie blisko 500 osób — mówi szef SpyroSoft.
Wzrost wyników i zatrudnienia był pochodną rozwoju biznesu. Spółka w grudniu wystawiła faktury ponad 50 klientom.
Największy z nich wygenerował dla SpyroSoftu ok. kilkunastu procent przychodów. Spółka, która dynamicznie rosła w ostatnich latach, teraz chce się skoncentrować się na ułożeniu spraw wewnętrznych w organizacji.
— W tym roku planujemy dalszy wzrost wyników i zatrudnienia, ale dynamika będzie mniejsza niż w minionym. Myślę, że może to być ok. 20-30 proc. — deklaruje Konrad Weiske.
W 2018 r. eksport stanowił około 55 proc. sprzedaży, a w minionym roku wzrósł do 73 proc. Główne rynki, na których działa spółka, to Wielka Brytania, Niemcy i USA. W 2020 r. SpyroSoft nie wyklucza dalszej ekspansji zagranicznej na terenie Europy. Myśli m.in. o umocnieniu się na rynku niemieckim. W Polsce poza biurem we Wrocławiu ma oddziały w Białymstoku i Krakowie, które w tym roku planuje intensywnie rozwijać.