Po przejęciu czeskiego Novaservisu polska grupa pracuje nad wieloletnią strategią.
Ferro, producent i dystrybutor armatury sanitarnej, instalacyjnej oraz grzewczej, który w kwietniu kupił za 191 mln zł czeską firmę Novaservis, pracuje nad pięcioletnią strategią.
— Opublikujemy ją pod koniec roku, a najpóźniej na początku I kw. 2012 r. — mówi Aneta Raczek, prezes Ferro.
W pięcioletniej strategii dla grupy nakreśli działania na poszczególnych rynkach oraz zasady ujednolicenia dystrybucji i oferty produktowej. Nie wiadomo jeszcze, czy w strategii znajdą się długoterminowe prognozy. W tym roku na pewno spółka nie opublikuje szacunków. Po I kw. Ferro (jeszcze bez Novaservisu) miało 2,8 mln zł zysku netto (+10 proc. r/r) i 38,2 mln zł przychodów (+13 proc. r/r).
— Szacujemy, że w II kw. dynamika przychodów Ferro będzie dwu-, a Novaservisu jednocyfrowa — mówi Aneta Raczek.
Marże brutto na sprzedaży w I kw. nie były tak dobre, jak rok wcześniej — 27,1 proc. wobec 30,9 proc.
— Chcemy, by rosły, ale walczymy o rynek i w związku z tym ponosimy koszty — mówi prezes.
Nadzieję na poprawę wyników wiąże ze stabilizacją cen miedzi, głównego składnika mosiądzu wykorzystywanego do produkcji armatury.
— Po dużym wzroście w ubiegłym roku od marca cena miedzi stabilizuje się na poziomie 9 tys. USD za tonę. To powinno mieć bardzo dobry wpływ na wyniki — mówi Artur Depta, dyrektor finansowy Ferro.
W najbliższym czasie grupa skoncentruje działania na czterech podstawowych rynkach: w Polsce, Czechach, Słowacji i Rumunii. Liczy na utrzymanie lub osiągnięcie na nich pozycji lidera w segmencie baterii sanitarnych i zaworów.
— W III i IV kw. chcemy wprowadzić na tych rynkach wszystkie nasze marki, np. baterie Ferro do Czech, a akcesoria Novatorre do Polski — mówi Aneta Raczek.
Dotąd Ferro i Novaservis działały na odrębnych rynkach i nie konkurowały ze sobą.
— Chcemy połączyć siły w logistyce — dodaje Aneta Raczek.
W najbliższych trzech latach grupa nie planuje kolejnych przejęć.