Stal tanieje

Cła amerykańskie przyczyniły się do obniżki cen wyrobów hutniczych w Polsce. Tymczasem koszty ich produkcji rosną.

W ubiegłym roku ceny stali w Polsce biły rekordy. Lamentowali budowlańcy i inni konsumenci, ale producenci i dystrybutorzy wyrobów hutniczych zacierali ręce. W ostatnich tygodniach sporo się zmieniło i stal zaczęła tanieć. Jeszcze dwa tygodnie temu tona profili stalowych kosztowała prawie 2,7 tys. zł, a obecnie jest to nieco ponad 2,65 tys. zł.

Amerykańskie sankcje

— Rynek zareagował na wprowadzenie amerykańskich ceł na import stali. Firmy czekają na porozumienie Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych dotyczące polityki handlowej. Do czasu jego wynegocjowania i wejścia w życie europejscy dostawcy muszą liczyć się z napływem towarów importowanych i brakiem rynkowej ochrony — mówi Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Spodziewa się, że decyzja o zawarciu europejsko-amerykańskiego porozumienia zapadnie jeszcze w tym tygodniu, w czwartek lub piątek. Jeśli nie uda się uzgodnić zniesienia amerykańskich ceł, do Polski będzie docierać coraz więcej stali zza granicy. Rosnący, tani import może natomiast przyczynić się do spadku krajowej produkcji.

Przemysław Sztuczkowski, prezes Cognoru, zapewnia jednak, że producenci nie oddadzą pola bez walki.

— Wiele obecnie realizowanych dostaw jest efektem kontraktów importowych zawieranych w marcu. Już wówczas obserwowaliśmy, że ceny spadają. Krajowi producenci dostosowali się i jeśli importerzy będą nadal przywozić tanią stal zza granicy, będziemy starali się być konkurencyjni — mówi Przemysław Sztuczkowski.

Jego zdaniem, problemów branży hutniczej w Europie nie rozwiąże nawet porozumienie handlowe ze Stanami Zjednoczonymi.

— Dostawy wyrobów stalowych z Europy do USA nie przekraczają 4 mln ton i dotyczą głównie towarów, których nie produkują tamtejsi producenci. Amerykańcy odbiorcy i tak muszą je kupić i to oni faktycznie zapłacą cła nałożone przez tamtejszą administrację. Problem polega na tym, że Amerykanie nałożyli cła także na wielu dostawców spoza Europy, którzy będą szukać nowych rynków zbytu, na przykład w krajach Unii Europejskiej — dodaje Przemysław Sztuczkowski.

Ochrona i koszty

W efekcie stal nadal może tanieć. Ratunkiem może być realizacja postulatów branżowej organizacji Eurofer, dotyczących ochrony europejskiego rynku przed napływem stali z państw trzecich. Stefan Dzienniak uważa jednak, że szybkie podjęcie decyzji nie jest łatwe, bo w Europie są kraje, w których nie produkuje się stali i tani import im nie przeszkadza. Trudno więc pogodzić rozbieżne interesy.

Przemysław Sztuczkowski sądzi, że rozszerzenie rynkowej ochrony jest konieczne, ale podkreśla, że to niejedyny warunek utrzymania dobrej koniunktury w polskich hutach. Muszą się one mierzyć z tańszymi importerami, podczas gdy ich koszty produkcyjne rosną. W górę idą zwłaszcza ceny energii.

— Jeśli nadal będą rosnąć w takim tempie jak w ostatnich tygodniach, sytuacja polskiego przemysłu energochłonnego, nie tylko stalowego, znacznie się pogorszy — twierdzi Przemysław Sztuczkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Stal tanieje