Stan zawieszenia

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-12-07 00:00

Dwa tygodnie zostało do walnego BOŚ, a wciąż nie wiadomo, czy akcjonariusze dokapitalizują bank. Mnożą się znaki zapytania.

W tym tygodniu rada Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) miała zaopiniować projekty uchwał na walne zgromadzenie akcjonariuszy, które zaplanowano na 22 grudnia. Wśród nich znalazł się plan dokapitalizowania spółki 350 mln zł, co ma umożliwić realizację strategii zaplanowanej na lata 2006-10.

— Rada przyjęła plan finansowy spółki na 2006 r. — mówi dyplomatycznie o decyzjach rady Sergiusz Najar, prezes BOŚ.

Dodaje, że do przyszłego wtorku rada ma pracować nad projektami uchwał na walne.

Jednak w najważniejszej sprawie dokapitalizowania rada nie podjęła decyzji.

— Do 13 grudnia akcjonariusze dali sobie czas na zastanowienie. Pytanie brzmi: czy teraz podejmujemy decyzję o dokapitalizowaniu, czy przesuwamy ją na następne walne — mówi Jerzy Kędzierski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Zgodnie z planem BOŚ ma dostać kapitał w pierwszej połowie przyszłego roku, jest więc jeszcze czas na decyzję.

Twierdzi, że na walnym akcjonariusze na pewno dokonają zmian w statucie i radzie spółki.

NFOŚiGW ma 44,7 proc. udziałów w BOŚ, natomiast Skandinaviska Enskilda Banken — 47 proc. Żaden z akcjonariuszy nie jest więc w stanie zdecydować o niczym bez aprobaty partnera.

— Do ustalenia są warunki emisji, sposób jej przeprowadzenia i terminy. Plan zakłada emisję akcji, obligacji lub wariant mieszany. Mamy możliwość przesunięcia objęcia akcji o kilka lat, co da nam czas na decyzję o przyszłym kształcie akcjonariatu. Mamy też alternatywę uzyskania natychmiastowej przewagi przez któregoś z udziałowców bądź utrzymania obecnej struktury. Decyzje te wymagają czasu — tłumaczy Jerzy Kędzierski.

Tymczasem już w 2006 r. BOŚ potrzebuje 100 mln zł na wdrożenie zintegrowanego systemu informatycznego, kapitał na otwarcie 50 placówek i zwiększenie sprzedaży produktów, przede wszystkim w detalu.