Standard & Poor's, międzynarodowa agencja ratingowa, oczekuje, że proces integracji krajów kandydackich w nadchodzących miesiącach będzie nadal stanowił kluczowe wsparcie ich polityki – wynika ze środowego raportu instytucji.
Dziesiątka kandydatów, w tym Polska, powinna stać się członkami wspólnoty w 2004 r. S&P oczekuje, że referenda – wzorem Malty – dadzą odpowiedź “tak” członkostwie w Unii Europejskiej.
- Chociaż głosowania za UE nie prowadzą automatycznie do podwyższenia ratingów, oczekujemy, że członkowie UE będą nadal wspierać wprowadzanie reform strukturalnych i trwałej stabilności makroekonomicznej. Dlatego przyszłe zwyżki ratingów zależeć będą od stopnia postępu poszczególnych krajów w zakresie reform gospodarczych, fiskalnych I administracyjnych – komentuje Beatriz Merino, analityk kredytowy agencji.
Jego zdaniem, głosowanie na “nie” także nie powinno automatycznie wpłynąć na ratingi.
- Jednak opóźnienia w procesie akcesji mogą zwiększyć troskę o kierunek polityki makroekonomicznej i gotowości do fiskalnych i administracyjnych reform – dodaje analityk.
Jeśli utrata wsparcia w postaci wejścia do UE doprowadzi do opóźnień politycznych, S&P rozważy obniżkę ocen.
ONO