Jerzy Starak, właściciel Polpharmy, zapłacił rekordową karę za zerwanie umowy fuzji z węgierskim koncernem farmaceutycznym Gedeon Richter. Z konta Genefaru, który jest właścicielem polskiej spółki, przelano w zeszłym tygodniu prawie 140 mln zł. — 40 mln USD wynosiła kara. Do niej doliczono odsetki — 3,7 mln USD — i koszty sądowe, które wyniosły prawie 1 mln zł — wymienia Erik Bogsh, dyrektor generalny Gedeon Richter.
Jerzy Starak potwierdził „PB”, że wyrok został wykonany, a zasądzona kwota przelana na konto węgierskiej spółki. Nie było to zapewne takie proste, ponieważ prawie 140 mln zł to spora kwota nawet dla jednego z najbogatszych Polaków. Dla zobrazowania, prawie tyle wynosi tegoroczny budżet Polpharmy na prace badawczo- rozwojowe nad nowymi lekami. A to nie koniec wydatków znanego biznesmena w tym roku. Nie licząc kary dla Węgrów,
wydał już ponad 1 mld zł na akwizycję — kupił turecką spółkę marketingowo- sprzedażową Cenovapharma, kazachskiego producenta leków Chimpharm i Polfę Warszawa. Tylko ta ostatnia uszczupliła konto Polpharmy o blisko 1 mld zł.
Przypomnijmy, spór z Gedeonem Richterem rozpoczął się ponad 3 lata temu. W lipcu 2008 r. Węgrzy poinformowali, że nie dojdzie do fuzji z polską spółką, bo Genefar wypowiedział umowę. Rozpoczęła się sprawa w paryskim sądzie arbitrażowym, która zakończyła się na początku sierpnia bieżącego roku, wyrokiem niekorzystnym dla Polpharmy. Co więcej, suma mogła być jeszcze większa, bo Węgrzy domagali się zacznie więcej niż zasądzone ostatecznie 40 mln USD.