Czytasz dzięki

Starsi i młodsi na czwartkowej aukcji

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 13-12-2012, 10:00

W czwartek odbędą dwie aukcje – sztuki dawnej i współczesnej. Nie zbraknie wielkich i wciąż pożądanych nazwisk, choć ich ceny są wysokie

Zobacz więcej

"Przed krakowską karczmą" Władysława Szernera

Do aukcyjnych rarytasów należy olej Władysława Szernera z 1887 r. „Przed krakowską karczmą”. Studium do niego znajduje się warszawskim Muzeum Narodowym.
Ostatnio na aukcjach pojawiają się jedynie rysunki artysty, oleje niezwykle rzadko, średnio raz w roku. Szerner był w Monachium sąsiadem Józefa Brandta, którego pracownia słynęła ze zgromadzonych rekwizytów, wśród których nie brakowało nawet autentycznego namiotu wezyra. Nie była mu również obca tematyka preferowana przez mistrza, z którym podróżował po Ukrainie i Wołyniu w poszukiwaniu wschodnich klimatów. Tak jak Brandt malował sceny batalistyczne z wojny polsko-szwedzkiej, potyczki z Kozakami i Tatarami zwiady, ale i motywy krakowskie i huculskie.  Jego obrazy cieszyły się niezwykłym powodzeniem. Dzisiaj większość pozostaje poza granicami Polski. W 2009 r. jego obraz „Na popasie” sprzedano w Desie Unicum za 165 tys. zł, o 10 tys. więcej od ceny wywoławczej. Teraz „Przed karczmą będzie licytowane od 130 tys. zł.

Nie obędzie się również bez samego mistrza Brandta. Jego „Przeprawa wojska” tytułowana również „ U przewozu” została wyceniona w katalogu na 700 tys. zł. Artyście przypisuje się około 500 obrazów. Najwyżej jednak cenione są te pochodzące z lat 70. i 80.  XIX w., kiedy nie prowadził jeszcze warsztatu usługowego, jak określali go złośliwcy. Widać to po notowaniach aukcyjnych. Spod młotka spadają te, które powstały po 1900 r. „Przeprawa wojska” została namalowana w 1871 r., a więc w trakcie najlepszego okresu malarza.
Ostatnie aukcje przed końcem roku nie mogłyby się obyć bez Jacka Malczewskiego. Tym razem do kupienia będą trzy. Najwyżej wyceniony jest „Thanatos (Śmierć)” z 1913 r. Wprawdzie Malczewskich jest przesyt na rynku, ale ten obraz pochodzi z najbardziej cenionego przez kolekcjonerów cyklu symbolicznego. Dzieło będzie licytowane od 320 tys. zł. Pięć lat temu pojawiło się z wyceną pół miliona złotych, ale chętnych nie było, mimo że rok wcześniej walczono o nie od 250 do 520 tys. zł. Kryzysowy rok odcisnął się więc również na kieszeniach kolekcjonerów. Pod młotek trafią również: „Portret kobiety jako Salome” z wyceną 240 tys. zł i „Dwie dziewczynki”  wyceniane na 100 tys. zł.

Młodszych artystów reprezentuje cieszący się ostatnio coraz większym powodzeniem Rafał Malczewski i jego „Żółty byk” z wyceną 38 tys. zł. Inny, wcześniej namalowany „Żółty byk” okazał się niezłą inwestycją. W ciągu dwóch lat podrożał z 29 do 59 tys. zł, czyli ponad 103 proc.
Pod tym względem warto zwrócić uwagę na reprezentantów Aukcji Sztuki Współczesnej z lat 60 i 70 XX w., których rynek jeszcze nie przecenił. Przedstawiciele Desu Unicum zwracają uwagę na olej Jerzego Panka  z 1967 r. zatytułowany „Koń” –  takie prace artysty rzadko trafiają na rynek. Będzie również „abakan” Magdaleny Abakanowicz zatytułowany „Studium faktur” z 1964 r., prace Ryszarda Winiarskiego, Jana Tarasina, Jarosława Modzelewskiego, Leona Tarasewicza i „Reliefy” Henryka Stażewskiego z lat 70. i 80. XX w.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane