Stolica frontem do inwestorów

MAG
opublikowano: 26-03-2007, 00:00

Warszawa zacznie ściągać inwestorów do parku technologicznego i projektów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Warszawa zacznie ściągać inwestorów do parku technologicznego i projektów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Można by pomyśleć, że do Warszawy i tak trafia najwięcej inwestorów, więc specjalne biuro do ich obsługi wcale nie jest potrzebne. Nic bardziej mylnego. Kilka firm (m.in. hiszpański Kronos Capital), które już chciały wyjść z Warszawy, postanowiło dać miastu jeszcze jedną szansę właśnie dlatego, że jesienią ubiegłego roku powstało Biuro Obsługi Inwestora (BOI).

Będzie książka

— Procesy administracyjne długo trwają i choć urzędy mają narzucone terminy, to nie zawsze ich dotrzymują. Nad jednym projektem pracuje kilka biur, m.in. architektury, nieruchomości, ochrony środowiska, konserwacji zabytków, infrastruktury, drogownictwa, geodezji i katastru, a nawet kultury. Moją rolą jest koordynacja ich pracy– mówi Alicja Żelichowska, p. o. dyrektor BOI w Warszawie.

Jej zdaniem, przy dobrym przepływie informacji można załatwiać kilka formalności równolegle.

— Robimy inwentaryzację, co zmienić, żeby ułatwić życie inwestorom. Do czerwca powstanie vademecum inwestora, które umieścimy na stronie internetowej urzędu miasta. Takie pomoce mają już Kraków, Gdynia czy Łódź — zapowiada szefowa biura.

Park i parkingi

Wkrótce BOI zacznie ściągać inwestorów do Warszawskiego Parku Technologicznego (WPT), w którym budowa pierwszego obiektu, inkubatora, rusza w lipcu.

— Czekamy na ostatnią analizę z WPT — jakie innowacyjne branże firma chciałaby tu mieć. W projekt zaangażowany jest urząd miasta, władze WPT oraz Konsorcjum Naukowe, czyli organizacja zrzeszająca uczelnie wyższe i PAN. Chcemy określić profil WPT i potem twardo się go trzymać ściągając inwestorów — deklaruje Alicja Żelichowska.

Stolica rozpocznie też projekty partnerstwa publiczno-prywatnego.

— Działa zespół, który przygotowuje modele pod konkretne inwestycje. Ponieważ Warszawa nie ma w tym zakresie żadnych doświadczeń, zaczynamy od spraw prostych: parkingów podziemnych budowanych w tym systemie. Potem przejdziemy do bardziej skomplikowanych projektów, np. centrum kongresowo-wystawienniczego, wreszcie inwestycji dla służby zdrowia czy związanych ze sportem i rekreacją — mówi Alicja Żelichowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu