Stopy w dół, giełda w górę

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 08-11-2012, 00:00

Komentarz giełdowy

Schemat wskazujący, że łagodzenie polityki pieniężnej powoduje hossę na giełdzie, sprawdza się niemal zawsze. Nie ma powodu sądzić, by tym razem było inaczej. Na zbyt wiele trudno jednak liczyć. Po trwającym 21 miesięcy okresie zaostrzania polityki pieniężnej Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych. Jest niemal pewne, że to początek kolejnego cyklu.

Stara giełdowa zasada mówiąca, że po trzeciej z rzędu obniżce stóp procentowych następuje hossa, zdecydowanie zyskała na aktualności. W ostatnich latach nie brakuje przykładów, że już pierwsze cięcie stóp może powodować rozpoczęcie silnej tendencji wzrostowej na giełdzie. W skrajnych przypadkach hossę jest w stanie wywołać przekonanie inwestorów, że do łagodzenia polityki pieniężnej dojdzie w niedługim czasie.

Historycznie każdemu z sześciu cykli obniżek stóp procentowych towarzyszyła dynamiczna fala zwyżek na giełdzie. Pomijając dwa skrajne przypadki, skala zwyżki sięgała za każdym razem około 100 proc. Tak więc zarówno skuteczność, jak i efektywność inwestycyjnych sygnałów, płynących z polityki pieniężnej, są bardzo wysokie i nie sposób ich bagatelizować.

Co więcej, w im większych kłopotach znalazła się gospodarka w okresie poprzedzającym łagodzenie polityki, tym czas konieczny do tego, by giełda zareagowała wzrostem, jest dłuższy. Na tej podstawie można przypuszczać, że obecnie na zwyżkę nie powinniśmy czekać zbyt długo. Trzeba jednak brać pod uwagę także duży wpływ czynników zewnętrznych na sytuację na naszym rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu