W poniedziałek rozpoczął się strajk 4 tys. pracowników zakładów Lockheed Martin w Fort Worth. Powodem jest brak porozumienia z zarządem spółki w sprawie podwyżek płac zagwarantowanych trzyletnim kontraktem.
Joe Stout, rzecznik Lockheed Martina powiedział, że strajk członków związków zawodowych mechaników nie spowoduje znacznych zakłóceń w pracy zakładów. Zastąpią ich pracownicy nie należący do związków. Zakłady zatrudniają ok. 15 tys. ludzi. Produkowane są w nich samoloty F-16 dla sił powietrznych Grecji i Izraela. Możliwe, że wkrótce i dla Polski. Od ubiegłego roku produkowana jest tam także centralna sekcja samolotu F/A-22.
Strajk wybuchł w związku z brakiem porozumienia z zarządem w sprawie podwyżek płac. Przedstawiciele związków twierdzą, że w momencie, kiedy zyski spółki są rekordowo wysokie, władze spółki powinny zgodzić się na większe podwyżki niż 4 proc. w pierwszym roku trzyletniego kontraktu i po 3 proc. w kolejnych dwóch.
W zakładach Lockheed Martina w Fort Worth pracownik o najwyższych kwalifikacjach zawodowych zarabia średnio 22,43 USD za godzinę pracy.
MD, Associated Press