Straty dolara coraz większe

  • Marek Rogalski
31-03-2016, 16:44

Amerykańska waluta pogłębiła w trakcie sesji swoją przecenę. Stało się tak mimo, że indeks Chicago PMI wzrósł w marcu do 53,6 pkt. z 47,6 pkt. przy oczekiwaniach na poziomie 50 pkt., co może dawać większe szanse na lepszy odczyt indeksu ISM dla przemysłu, który poznamy jutro o godz. 16:00 (mediana prognoz to 50,7 pkt.).

Poprawiły się też wskazania Challengera (szacowana liczba przyszłych zwolnień wyniosła w marcu 48,2 tys. wobec 61,6 tys. w lutym), ale gorzej wypadły dane nt. cotygodniowego bezrobocia (276 tys. wobec 265 tys. w poprzednim okresie). Inwestorzy nie zareagowali też na kolejne wypowiedzi Charlesa Evansa z FED, gdyż te były w zasadzie analogiczne z wcześniejszymi (ten „gołąb” z Chicago powtórzył swoją tezę o minimum dwóch podwyżkach stóp przez FED w tym roku- Evans nie ma jednak teraz prawa głosu w FOMC).

Po południu EUR/USD naruszył barierę 1,14, wcześniej pokonując maksimum z lutego przy 1,1376. Co ciekawe dzieje się tak przy teoretycznie braku pozytywnych informacji dla euro. Wstępna inflacja HICP była w marcu zgodna z oczekiwaniami (-0,1 proc. r/r), a po południu członek ECB Villeroy de Galhau stwierdził, że bank centralny może być gotowy na dalsze działania, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Wcześniej na rynku zaczęły pojawiać się plotki, jakoby ECB był skłonny zastosować strategię „helicopter money” polegającą na przekazaniu określonej ilości euro na wydatki każdemu obywatelowi kraju wchodzącego w skład unii walutowej. Wprawdzie członek zarządu ECB Benoit Coeure dał do zrozumienia, że są to rozważania czysto akademickie i trudne w faktycznej realizacji (legislacyjnie i technicznie), to jednak chociażby analitycy banku Nordea nie wykluczają, że ostatecznie ECB mógłby przeznaczyć na taką operację 444 mld EUR, co dawało 1300 EUR na każdego obywatela. Tak czy inaczej, wydaje się, że byłby to już akt pewnej „desperacji” ECB, podobnie jak pojawiające się kilka miesięcy temu pomysły skupowania od banków złych długów. Oczywiście, nie zostałby odebrany pozytywnie.

Technicznie wybicie na EUR/USD jest wyraźne i powinno być kontynuowane. Pierwszy opór to okolice 1,1435 (szczyt z połowy czerwca ub.r.), drugi to okolice 1,1466 z początku maja tego samego roku. Zaplanowane na piątkowe popołudnie dane z USA (odczyty Departamentu Pracy i ISM) mogą dać pewne wsparcie dolarowi, ale nie wcześniej niż po ich publikacji (o ile będą dobre).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Straty dolara coraz większe