Strauss-Kahn uniewinniony w procesie o stręczycielstwo

PAP
opublikowano: 12-06-2015, 13:55

Sąd w Lille, na północy Francji, uniewinnił w piątek byłego szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Dominique'a Strauss-Kahna, który był sądzony za organizowanie orgii z prostytutkami. Skandale seksualne zniszczyły karierę polityczną Francuza.

Dominique Strauss-Kahn
Zobacz więcej

Dominique Strauss-Kahn Bloomberg

66-letniemu Strauss-Kahnowi zarzucano, że był głównym beneficjentem i inicjatorem "libertyńskich wieczorów" z udziałem prostytutek w Lille, Brukseli, Paryżu i Waszyngtonie, organizowanych przez jego znajomych w latach 2008-2011. Byłemu socjalistycznemu ministrowi, który uchodził we Francji za faworyta w wyborach prezydenckich w 2012 roku, groziło do 10 lat więzienia i 1,5 mln euro grzywny.

"Nie można przypisywać mu roli inicjatora. On po prostu korzystał z grupowych usług seksualnych" - powiedział odczytując werdykt sędzia Bernard Lemaire.

Strauss-Kahn nie zaprzeczał, że brał udział w spotkaniach, które nazywał "sesjami rekreacyjnymi", potrzebnymi mu w czasie wielkiego napięcia związanego z kryzysem finansowym. Utrzymywał, że nie wiedział, iż w imprezach brały udział prostytutki.

Wraz ze Strauss-Kahnem sądzonych było 13 osób mających wchodzić w skład siatki stręczycielskiej, m.in. hotelarz, policjant, adwokat, biznesmeni i sutener.

Skazany został tylko były pracownik luksusowego hotelu Carlton w Lille, gdzie odbywały się niektóre ze spotkań. Usłyszał karę roku więzienia w zawieszeniu.

Wśród uniewinnionych jest właściciel domów publicznych w Belgii Dominique Alderweireld, którego podejrzewano o wysyłanie prostytutek z Belgii do Lille, Paryża i USA. Prokurator żądał dla niego najwyższej kary - dwóch lat więzienia oraz grzywny w wysokości 10 tys. euro.

Francuskie prawo za stręczycielstwo uznaje zachęcanie lub podżeganie do korzystania z usług prostytutek; grozi za to do 10 lat więzienia. Korzystanie z usług nie jest karalne.

W trakcie trzytygodniowego procesu, który rozpoczął się w lutym, zarówno obrona, jak i oskarżenie opowiedziały się za uniewinnieniem byłej gwiazdy francuskiej lewicy, nie znajdując dowodów winy. Według prokuratury nie da się dowieść, że Strauss-Kahn wiedział, że kobiety uczestniczące w spotkaniach to prostytutki.

Sprawę do sądu wnieśli - mimo sprzeciwu prokuratora - sędziowie śledczy, argumentujący, że Strauss-Kahn był inicjatorem przyjęć z prostytutkami i nie mógł nie wiedzieć, iż kobiety przedstawiane mu podczas imprez są opłacanymi prostytutkami, a spotkania te organizowano specjalnie dla niego. Według nich były szef MFW miał też udostępniać na te przyjęcia swoje wynajęte mieszkanie.

Tzw. afera Carlton nie była pierwszym skandalem seksualnym z udziałem Strauss-Kahna.

W 2008 roku, gdy był już szefem MFW, ujawniono jego romans z podwładną Piroską Nagy. Podejrzewano go o to, że faworyzował swoją partnerkę, przyznając jej w chwili odejścia z Funduszu niezasłużenie wysoką odprawę. Zagrożony wtedy utratą stanowiska Strauss-Kahn publicznie przeprosił za romans z podwładną, ale zaprzeczył, jakoby nadużył swojej władzy.

W 2011 roku francuska dziennikarka i pisarka Tristane Banon oskarżyła Strauss-Kahna o próbę gwałtu w 2003 roku podczas przeprowadzania wywiadu. Prokuratura umorzyła śledztwo z powodu braku dowodów.

Ale najpoważniejszy skandal wybuchł w maju 2011 roku, gdy ówczesny szef MFW został zatrzymany w Nowym Jorku pod zarzutem napaści seksualnej na hotelową pokojówkę. W wyniku afery stracił stanowisko, szansę ubiegania się o fotel prezydenta Francji i pozycję jednej z najbardziej wpływowych osób na świecie. Pod koniec 2012 roku zawarł z pokojówką ugodę, na mocy której wypłacił jej 1,5 mln dolarów odszkodowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy