Struzik gromi za Unię

Miłosz Marczuk
opublikowano: 2010-01-27 00:00

Na Mazowszu wrze z powodu słabych wyników w wydawaniu pieniędzy z UE.

Zarząd województwa zareagował

na żółtą kartkę od minister Bieńkowskiej

Na Mazowszu wrze z powodu słabych wyników w wydawaniu pieniędzy z UE.

Na posiedzeniu zarządu województwa mazowieckiego z mizernych osiągnięć w wydawaniu unijnych pieniędzy tłumaczyli się wszyscy dyrektorzy Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU).

— Zarząd odbył się w ubiegły wtorek. Marszałek Adam Struzik i pozostali członkowie władz wojewódzkich nie kryli niezadowolenia z poziomu wdrażania na Mazowszu programów unijnych. Na pewno mogło by być lepiej. Zastępcy dyrektora MJWPU oddali się więc do dyspozycji dyrektora. Nie wiem jeszcze, co z tego wyniknie — mówi Marta Milewska, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Szefem MJWPU jest Wiesław Raboszuk, dyrektor MJWPU, a jego zastępcami: Elżbieta Szymanik, Ilona Nasiadka i Grzegorz Świętorecki.

Jest też jeszcze jedna wersja wydarzeń, którą opowiedziała nam osoba bardzo dobrze znająca realia mazowieckiej jednostki. Jej zdaniem, zastępcy dyrektora złożyli dymisje, a dyrektor MJWPU oddał się do dyspozycji marszałka Adama Struzika.

— Miał tym zresztą zirytować marszałka, który oczekiwał dymisji — twierdzi nasze źródło.

Poprosiliśmy o precyzyjną odpowiedź przedstawicieli MJWPU.

"Informuję, że do dyrektora MJWPU nie wpłynęły dymisje zastępców" — twierdzi niepodpisany przedstawiciel biura prasowego MJWPU.

Na pytanie, czy szefowie jednostki oddali się do dyspozycji jej szefa, już nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Mizerny wynik...

Feralny dla władz MJWPU zarząd województwa odbył się kilka dni po tekście "PB". 15 stycznia napisaliśmy, że województwo wystawiło w ubiegłym roku Brukseli faktury na mizerne 188 mln zł. To najniższa kwota spośród wszystkich województw. Wielkopolska uzyskała ponad miliard zł z Brukseli, Dolny Śląsk i Łódzkie po około pół miliarda. Nawet małe województwo warmińsko-mazurskie uzyskało więcej — 258 mln zł.

— Mazowsze przysparza nam najwięcej obaw. Będziemy się bacznie przyglądać, jak władze regionu wydają pieniądze. Pierwszą weryfikację planujemy już po pierwszym kwartale. Jeśli będzie źle, przesuniemy pieniądze do innych programów — mówiła niedawno Elżbieta Bieńkowska, minister rozwoju regionalnego.

...ale ma być lepiej

W tym roku Mazowsze ma radykalnie przyspieszyć. Władze regionu zaplanowały, że ściągną z Brukseli 1,14 mld zł. To najbardziej ambitny plan w kraju. Następne na liście są województwa małopolskie i śląskie — planują wydać po około 900 mln zł.

W latach 2007-13 Mazowsze ma do rozdysponowania aż 7,5 mld zł w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego (RPO).

Do tej pory region realizuje projekty, których wartość wynosi 1,5 mld zł. Wkład pieniędzy unijnych wynosi w nich zaledwie 962,4 mln zł.

Miłosz Marczuk