Jak powiedział, tak zrobił. Krzysztof Tchórzewski, minister energii, już w zeszłym roku zapowiedział, że wielki projekt budowy polskiego samochodu elektrycznego zacznie od konkursu na karoserię. Konkurs został właśnie ogłoszony i od dwóch dni znamy jego regulamin.Jednak niektórych jego zapisy odstraszają.
Tysiące za miliony
Najtrudniejszy do zaakceptowania jest zapis mówiący o przekazaniu ElectroMobility Poland, czyli państwowej spółce odpowiedzialnej za całe przedsięwzięcie, praw do projektu, w zamian za 50 tys. zł nagrody.
— Nagroda w postaci 50 tys. zł? To raczej oferta dla studentów. Koszt naszego prototypu idzie w miliony. Widzimy się więc raczej na etapie konkursu na prototyp — mówi Wojciech Kąkol, inwestor od lat zajmujący się spinaniem nauki z biznesem, pracujący nad własnym prototypem. Z pewną rezerwą o konkursie na karoserię mówią też w AK Motor Polska, która pracuje nad elektryczną wersją dawnej Syreny.
— Cieszy nas, że rząd dostrzega potencjał elektromobilności. Jeśli jednak chodzi o konkurs na karoserię, to widzimy w nim kilka niejasności i dlatego analizujemy możliwość naszego udziału w tej inicjatywie — mówi Arkadiusz Kaminski, prezes AK Motor Polska.
Pieniądze nie zachęcają, bo większość inwestorów wyłożyła już na swoje projekty miliony. Od szefa zespołu inżynierów na jednej z polskich uczelni usłyszeliśmy, że nawet Chińczycy za swoje projekty e-aut biorą ponad 1 mln zł.
— Organizator liczy chyba na pospolite ruszenie narodu — mówi jeden z naszych rozmówców. — Śmieszne pieniądze — dodaje inny.
Żak ostrzy ołówek
Oferta ElectroMobility Poland może jednak odnieść sukceswśród studentów. Arkadiusz Hołda, szef Wyższej Szkoły Technicznej (WST) w Katowicach, będzie zachęcał do udziału w konkursie.
— W październiku uruchomiliśmy na naszej uczelni specjalność projektowanie samochodów elektrycznych, w ramach kierunku mechatronika. Będziemy propagować konkurs wśród naszych studentów. Myślę, że wielu weźmie w nim udział. 50 tys. zł to dla nich atrakcyjna kwota — tłumaczy Arkadiusz Hołda.
Do konkursu można się zgłaszać do 15 maja 2017 r., a wybórlaureatów zaplanowano na 10 września. ElectroMobility Poland podała, że interesuje ją projekt pojazdu do 3,75 m długości, o zasięgu przynajmniej 150 km na jednym ładowaniu baterii, przeznaczonego dla osoby „pracującej lub aktywnie spędzającej czas w mieście”. ElectroMobility Poland należy do czterech państwowych firm energetycznych: PGE, Tauronu, Enei i Energi. Jej kapitał zakładowy to 10 mln zł, w przyszłości planowane jest dokapitalizowanie.