Studio Disneya wpadło w tarapaty

Krzysztof Maciejewski
05-01-2001, 00:00

Studio Disneya wpadło w tarapaty

Disney zaczyna przegrywać walkę o widza. Pośrednimi symptomami choroby toczącej wytwórnię jest 10-proc. redukcja zatrudnienia i spadek notowań giełdowych.

Najnowsze filmy animowane wyprodukowane w studiu filmowym Walta Disneya nie cieszą się już taką popularnością, jak przebojowy „Król Lew” z 1994 roku, który zarobił na czysto 1 mld USD (ponad 4 mld zł). Po dwóch tygodniach od premiery „Nowe szaty cesarza” przyniosły około 24 mln USD (97,7 mln zł) wpływów z kas biletowych. Zwrotu kosztów nie przyniosła do tej pory także wcześniejsza superprodukcja „Dinozaur”. Film kosztował około 200 mln USD (814 mln zł), podczas gdy łączny dochód ze sprzedaży biletów nie przekroczył 140 mln USD (570 mln zł).

Jeszcze kilka lat temu studio Disneya niepodzielnie królowało w branży pełnometrażowych filmów rysunkowych. Jednak ostatnio ten obraz nieco się zmienił — głównie ze względu na wysiłki konkurencji (Sony, Universal). Jeszcze niedawno film animowany był maszynką do robienia pieniędzy. Dziś wymagania widzów zawieszają poprzeczkę nieco wyżej. Nic więc dziwnego, że koncern Disneya wprowadził politykę cięcia kosztów. Film nie może kosztować więcej niż 120 mln USD (488 mln zł). W minionym roku zwolniono około 10 proc. pracowników działu animacji — na rok 2001 przewidziane są kolejne redukcje.

Niepokoją się również inwestorzy giełdowi. Kurs akcji spółki Walt Disney stracił w ciągu roku około 10 proc. swojej wartości. Winne temu są wyniki wytwórni filmowych, które przynoszą koncernowi około 25 proc. przychodów.

Lepsze wieści płyną natomiast z pozostałych frontów robót. Coraz większą popularnością cieszą się np. parki rozrywki (27 proc. przychodów), które tylko w USA przyciągnęły ponad 50 mln gości. Dobrze wiedzie się także sieciom telewizyjnym i kablowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Maciejewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Studio Disneya wpadło w tarapaty