Sunset chce sobie odciąć Suits

Dawid Tokarz
18-07-2011, 00:00

Mirosław K. chce, by wciąż działające salony Sunset Suits przejęła inna spółka.

Odzieżowa firma próbuje uciec do przodu, modyfikując nazwę

Mirosław K. chce, by wciąż działające salony Sunset Suits przejęła inna spółka.

Do centrów handlowych, w których funkcjonują jeszcze sklepy balansującej na krawędzi bankructwa Sunset Suits (SS), dotarły wnioski spółki Alza dotyczące przejęcia placówek i ich prowadzenia pod marką "Sunset" zamiast "Sunset Suits" (ten ostatni znak towarowy zastawiony jest bowiem na rzecz BGŻ). Informację potwierdziliśmy w kilku firmach zarządzających galeriami handlowymi. Wszyscy nasi rozmówcy przyznają, że w związku z niedotrzymywaniem przez SS wcześniejszych obietnic dotyczących spłaty długów, do tej propozycji podchodzą bardzo sceptycznie. Część z nich obawia się, że może to być pomysł na ucieczkę przed wierzycielami. To nie pierwszy raz, kiedy pojawiają się takie podejrzenia. Na wniosek poznańskiego urzędu skarbowego prokuratura bada, czy tak nie było już trzy lata temu, kiedy Mirosław K., założyciel SS (w związku z tym, że ma status oskarżonego o umyślne niepłacenie podatków, nie możemy publikować jego danych osobowych), wymienił akcje tej spółki na papiery amerykańskiej Sunset Suits Holdings (SSH).

Prezes nic nie wie

Alza to założona w 2010 r. firma z kapitałem 5 tys. zł, należąca (tak jak SS) do SSH. Z raportu SSH za 2010 r. wynika, że Alza miała zająć się "importem i dystrybucją towarów w ramach grupy". Z naszych informacji wynika, że poza próbą przejęcia salonów, Alza rzeczywiście sprowadzała dla SS odzież z Azji. Zgodnie z KRS jej prezesem jest Joanna Borzeszkowska, która w Poznaniu prowadzi firmę wypożyczającą i sprzedającą… odkurzacze do usuwania psich kup.

— Od tygodnia nie jestem już prezesem Alzy. Nic nie wiem też o próbach przejmowania salonów SS. Tym wszystkim zajmował się szef rady nadzorczej Alzy, Donald Chodak — ucina Joanna Borzeszkowska.

Chodak to nowo powołany członek rady nadzorczej giełdowego Petrolinvestu i jeden z najbliższych współpracowników Mirosława K. —największego akcjonariusza i prezesa SSH. Z oboma nie udało nam się niestety skontaktować.

Podobne problemy z kontaktem z SS ma na razie Maciej Paluszyński, ustanowiony kilka dni temu tymczasowym nadzorcą sądowym spółki. Mimo to wierzy, że uda mu się sporządzić sprawozdanie dotyczące kondycji SS szybciej niż w ciągu 30 dni (taki termin wyznaczył mu sąd).

Wierzyciele nie ufają

Liczą na to wierzyciele, którzy złożyli wnioski o upadłość. Okazuje się, że poza firmą windykacyjną Pragma Inkaso są to trzy galerie handlowe z francuskiej grupy Klepierre, należącej do BNP Paribas (w Polsce Klepierre ma siedem centrów handlowych, m.in. Lublin Plaza, Kraków Plaza i Sadyba Best Mall).

— Wnioski o upadłość wynikają z faktu, że mamy poważne wątpliwości, czy SS nie faworyzuje jednych wierzycieli kosztem drugich — tłumaczy przedstawiciel władz polskiego oddziału Klepierre.

Przyznaje, że kilka dni temu spotkał się z przedstawicielami SS.

— Nie przedstawiono nam jednak żadnej konkretnej propozycji spłaty zadłużenia, ale jedynie żądania: obniżek cen, zmiany powierzchni lokali, redukcji zadłużenia. To wzmaga wątpliwości dotyczące chęci i możliwości spłaty wierzycieli przez SS — ocenia nasz rozmówca.

Pomaga były szef Lubawy

W rozmowach z wierzycielami SS pomaga firma doradcza JKKB spod Białegostoku, której udziałowcami są m.in. Anna Jełmak i Zbigniew Klepacki, odpowiednio była dyrektor finansowa i były prezes giełdowej Lubawy.

— Potwierdzam, że współpracujemy z SS w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. Obowiązuje nas jednak umowa o poufności — ucina Zbigniew Klepacki.

Pewne jest, że JKKB czeka trudne zadanie. Z raportu SSH za 2010 r. wynika, że bankom (głównie BGŻ) SS ma do 2013 r. spłacić 6,4 mln USD (do czego może jeszcze dojść 3 mln USD zawieszonych odsetek), a urzędom skarbowym — kolejne 4,5 mln USD. Dużymi wierzycielami SS są też ZUS (przed poznańskim sądem toczy się spór o zapłatę zaległych składek o wartości 19 mln zł) i galerie handlowe (tylko jednej grupie Klepierre SS winny jest ponad 0,5 mln EUR). A majątku SS ma jak na lekarstwo. Na rzecz banków zastawiony jest nie tylko znak towarowy, ale i wyposażenie sklepów oraz towary.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sunset chce sobie odciąć Suits