Surowce ciągnęły rynek, nie patrząc na KGHM

Artur Szymański
opublikowano: 2007-06-26 00:00

Pierwsza sesja tygodnia nie zmieniła obrazu rynku. Pokazała jedynie, że mało jest inwestorów skłonnych pozbywać się akcji. Tylko w pierwszej godzinie WIG20 notował spadek w reakcji na kiepski finisz piątkowej sesji na Wall Street. Kolejne godziny stały już pod znakiem systematycznego odrabiania strat. Ostatecznie WIG20 zakończył sesję kosmetycznym 0,06-procentowym spadkiem, pozostawiając mimo wszystko pozytywne wrażenie. Jeszcze lepsze zrobiły pozostałe indeksy, notując nieduże wzrosty.

Na finiszu popyt wsparł niezły początek handlu akcjami za oceanem mimo nieco gorszych niż oczekiwano danych o majowej sprzedaży domów na rynku wtórnym. Analitycy nie spodziewali się zmian względem kwietnia, tymczasem sprzedaż spadła o 0,3 proc.

Rynek ciągnęły spółki surowcowe, ale KGHM był wyjątkiem. Na czele stawki drożejących komponentów WIG20 znalazły się wszystkie trzy spółki paliwowe oraz gazowy monopolista PGNiG. Kursy rosły, choć ropa naftowa taniała w reakcji na koniec strajku w Nigerii.

Wydaje się, że nastroje inwestorów firm sektora poprawiły spekulacje o możliwym przejęciu MOL przez austriacki koncern OMV. Podwoił on swój stan posiadana akcji węgierskiego przedsiębiorstwa do około 20 proc. i nie ukrywa zamiarów negocjacji w sprawie ewentualnego przejęcia rywala.

Kurs PKN Orlen rósł mimo ukazania się sprzecznych rekomendacji z dwóch domów maklerskich. UniCredit CA IB obniżył rekomendację z „trzymaj” do „sprzedaj”, utrzymując cenę docelową 47 zł. Analitycy Raiffeisena wycenili walor na 59,50 zł i rozpoczęli wydawanie rekomendacji od „kupuj”. I to ich posłuchali giełdowi gracze, windując na koniec dnia kurs do 55,9 zł, czyli o 3,1 proc. Obroty przekroczyły 145 mln zł. Lepszy w tym względzie był tylko Elektrim z obrotami 168 mln zł.