Sztokholmski bank, który w pierwszym kwartale bieżącego roku odnotował 14-proc. wzrost zysku twierdzi, że sytuacja na Ukrainie wywołała poważne zaniepokojenie w krajach bałtyckich i będzie tłumić zapotrzebowanie na kredyty, co w efekcie hamować będzie wzrost gospodarczy.
„Sankcje gospodarcze wobec Rosji mały jak na razie ograniczony charakter. Jeśli jednak zostaną rozszerzone mogą zagrozić globalnemu wzrostowi gospodarczemu, zwłaszcza w Europie” – ocenia Michael Wolf, dyrektor generalny Swedbanku. Uspokoił jednak, „że choć kraje bałtyckie są szczególnie narażone w związku z sankcjami wobec Rosji i jej kontr działaniami, do tej pory Swedbank nie zauważył żadnych negatywnych skutków finansowych kryzysu w swojej działalności”.
Ta sytuacja może ulec zmianie, jeśli dojdzie do poważniejszych napięć polityczno-militarnych, w efekcie czego może powstać konieczność utworzenia rezerw związanych z ewentualną przeceną aktywów i potencjalnymi stratami.
Zysk netto Swedbanku, dominującego kredytodawcy hipotecznego w Szwecji wzrósł w pierwszym kwartale 2014 r. do 3,95 mld SEK (ok. 1,63 mld zł) z 3,53 mld SEK rok wcześniej.