Świat finansów stracił na kryzysie 4,1 bln dolarów

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2009-04-22 00:00

Globalny sektor finansowy stracił na toksycznych aktywach więcej, niż sądzono — ocenia Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Kurz opada, trwa liczenie strat

Globalny sektor finansowy stracił na toksycznych aktywach więcej, niż sądzono — ocenia Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) zmierzył się z karkołomnym wyzwaniem: oszacowania, jak dużych spustoszeń dokonał kryzys w sektorze finansowym. Dotąd MFW ograniczał się do Stanów Zjednoczonych, teraz ocenił cały świat. Wynik? Kwota, którą trudno sobie wyobrazić. Z powodu spadku wartości toksycznych aktywów instytucje finansowe od lata 2007 r. do końca 2010 r. stracą łącznie 4,1 bln USD (ponad 14 bln zł). To wartość odpowiadająca blisko 45 budżetom Polski.

— Światowy system finansowy przechodzi bardzo ciężką próbę, ponieważ kryzys objął gospodarstwa domowe, przedsiębiorstwa i banki, zarówno w państwach rozwiniętych, jak i gospodarkach wschodzących — twierdzą ekonomiści MFW.

Najmocniej ucierpiało zarzewie kryzysu — sektor finansowy USA. Fundusz szacuje jego stratę na 2,71 bln USD, podczas gdy jeszcze w styczniu wyceniał ją na 2,24 bln USD. Strata Europy to 1,19 bln USD, a Japonii — 0,15 bln USD. MFW nie uwzględnia w tym zestawieniu rynków wschodzących, jednak podkreśla, że w ostatnich miesiącach to właśnie na nich sytuacja pogorszyła się najbardziej.

— Gospodarki uzależnione od zewnętrznego finansowania przeżywają problemy gospodarcze wynikające ze spadku koniunktury, a odcięcie napływu kapitału potęguje ich wewnętrzne napięcia. To komplikuje sytuację w całym sektorze finansowym — mówi José ViĖals, dyrektor Departamentu Rynków Pieniężnych i Kapitałowych MFW.

Szacunki MFW mogą jednak jeszcze wielokrotnie się zmieniać. Strata nie jest bowiem zaksięgowana, a wartość toksycznych aktywów to kwestia aktualnej wyceny: może być różna, w zależności od koniunktury na rynkach finansowych i długości kryzysu w gospodarce realnej.

— Wycena straty może być zarówno większa, jak i mniejsza niż 4,1 bln USD. Sądzę jednak, że bardziej prawdopodobny jest wzrost podawanej przez MFW kwoty. Kolejne instytucje ujawniają swoje straty i najpewniej będą to robić nadal. Natomiast wzrost wartości toksycznych aktywów jest mniej prawdopodobny — uważa Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Według Janusza Jankowiaka, głównego ekonomisty Polskiej Rady Biznesu, należy podchodzić do szacunków MFW z dużym dystansem.

— Nie wierzę, że te wyliczenia można nazwać precyzyjnymi. Nikt tak naprawdę nie wie, ile aktywa uznawane za toksyczne są warte. Nie wiadomo też, do czego je porównać. Wartość w momencie najmocniej nadmuchanego bąbla też nie była odpowiednią wyceną — mówi Janusz Jankowiak.