Świąteczne motywowanie z wyobraźnią

Skromny budżet nie musi być przeszkodą. Pracowników cieszą nawet tanie bonusy, jeśli trafiają w ich potrzeby.

Dostęp do internisty, laryngologa i kardiologa, leczenie stomatologiczne, badania diagnostyczne, rehabilitacja, a także prowadzenie ciąży i duży wybór szczepień… Spółka RR Security zaoferowała swoim pracownikom, bez względu na funkcje, pakiet usług medycznych, a także atrakcyjne rabaty na specjalistyczne kuracje, zabiegi dodatkowe i pobyty w sanatoriach. Rafał Luboiński, prezes tej firmy, zapewnia, że to pierwszy tak bogaty program opieki zdrowotnej wprowadzony na polskim rynku ochrony.

— Wcześniej prywatna służba zdrowia zarezerwowana była tylko dla menedżerów i pracowników biurowych. Zdecydowaliśmy się jednak zadbać o zdrowie i samopoczucie wszystkich zatrudnionych, bo tylko odpowiednio doceniony personel zapewnia najwyższej jakości usługi — mówi Rafał Luboiński.

Zbliżające się święta to czas okazywania sobie życzliwości i troski, o czym pamięta większość pracodawców. Niemniej pozafinansowa motywacja może wywołać skutek przeciwny do zamierzonego, jeśli nie trafia w oczekiwania beneficjentów. Zwraca na to uwagę Dariusz Frejnagel, prezes firmy About You — Doradztwo Personalne i Zawodowe, któremu się podoba to, że „worek” świadczeń jest coraz większy. Znajdują się w nim m.in. ubezpieczenia zdrowotne dla pracownika i rodziny, dostęp do służbowego auta, karty sportowe, odnowa biologiczna, bilety do teatru i kina. Ale nawet taka różnorodność — twierdzi — nie przesądza o satysfakcji obdarowanych. — Ważne, by z wyznaczonej puli dodatków pracownik

mógł wybrać to, czego potrzebuje i sprawi mu największą radość. To sytuacja idealna. A rzeczywistość? Większość przedsiębiorców, zamiast traktować ludzi indywidualnie, każdemu daje ten sam dodatek. Masowo wykupywanie produktów liderów polskiego rynku świadczeń pozapłacowych sprawia, że świąteczne podarki tracą urok — przekonuje Dariusz Frejnagel.

Paczki i bony towarowe to standard w większości przedsiębiorstw. Kojarzą się z nudą. Więc jeśli pracodawca chce się wyróżnić na tle konkurencji, powinien użyć wyobraźni. Przejażdżka ferrari czy lamborghini, lot w tunelu aerodynamicznym, escape room — tak motywują swoje kadry bogate międzynarodowe koncerny. Emocjonalne prezenty się sprawdzają — 68 proc. czynnych zawodowo Polaków, ankietowanych przez serwis Prezentmarzeń, uważa je za dobry pomysł.

— Upominki w postaci przeżyć wzmacniają zaangażowanie i lojalność. Są dobrym punktem wyjścia do tworzenia relacji, które wykraczają poza sferę zawodową. Tak warto motywować zarówno cennych menedżerów i fachowców, jak i partnerów biznesowych — argumentuje Maciej Czerwiński, dyrektor marketingu w firmie Specjał. Jest tylko jedno „ale”: jazda bolidem F1 uszczęśliwi dyrektora, który się nie martwi, czym na święta zapełni lodówkę. Natomiast kiepsko opłacana sprzątaczka z trójką dzieci pewnie wolałaby paczkę ze słodyczami. By to wiedzieć, trzeba pracowników słuchać.

— Od dziesiątego karnetu na siłownię nierzadko lepszym motywatorem jest dzień pracy zdalnej. Dla firmy to żaden koszt, a dla pracownika biurowego coś, o czym wcześniej mógł tylko marzyć — podkreśla Dariusz Frejnagel. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Świąteczne motywowanie z wyobraźnią